Głupota, despota, głupota, przeczenie tradycji, hurr durr.
To się wzięło z przepisów konstytucji - nie można pełnić jednocześnie stanowisk łącząc uprawnienia władzy wykonawczej i ustawodawczej. Jednak jest wyjątek, który zależy od interpretacji prawnej, czy prezydent jest członkiem rządu, czy nie. Jednak ta blokada w ordynacji uniemożliwia mu sprawowanie mandatu posła dodatkowo - i słusznie.
"Nie możesz mieć kandydatury, bo prawo z reala o zbieraniu podpisów ci nie pozwala" - Wspólnota Rozwoju i Heinrich Hewret Wettin przy tłumaczeniu ordynacji
Nie rozumiem.
"W dzisiejszych czasach powinniśmy się kierować zależnością od kagańca" - Mówcy ostatniego tłumaczenia
Ale ten zapis jest słuszny. Aktywizuje partie polityczne i zmusza ich do minimum działania - prowadzenia kampanii wyborczych oraz tworzenia programów, choć i tak znając życie każdy głosuje po znajomości.
To mogę w Abachazji, bo ma Unię Personalną z Brodrią, która jest państwem stowarzyszonym. 
Błędna interpretacja.
Państwem stowarzyszonym rozumie się jako państwo, które zawarło taki układ stowarzyszeniowy z innym państwem. Abachazja nie jest państwem stowarzyszonym Republiki Bialeńskiej, bo żeby się takim stać, musiałoby dojść do unii realnej, przy czym podkreślam, z odpowiednimi zapisami podczas zawiązywania takiej unii Abachazja-Brodria.
Czyli tylko Prezydenta i Sędziego Ludowego?
Patrz konstytucja.
Nic się nie zmieniło poza jedną kadencją dodatkowo, brawo innowacjo!
Z drugiej strony daje szansę osobom, które nigdy nie były posłami, a chciałyby.
Sarmatazji to nie odkryliście!
A sam zgłaszałeś się na posła/prezydenta poprzez wyrażenie "zgłaszam się".
Ani me, ani be, ani pocałuj mnie w dupkę.