Debata potrwa trzy doby.
Nie ma takiej potrzeby, gdyż wszyscy trzej administratorzy są obecnie posłami.
W edycji dopiszę moją opinię w tej materii.
EDYCJA:
Przede wszystkim, po szybkim rzucie okiem, ustawa ta jest niezgodna z obecnymi zasadami techniki prawodawczej, bowiem (częściowo) dubluje już istniejące przepisy (a dwa paragrafy dublują same siebie - konkretnie 2 z artykułu 2 i 1 z artykułu 4), zawarte w ustawie o strukturach informatycznych. Jeśli mamy nad tym głosować, zalecam zmienić to w poprawkę.
A teraz, analizując poszczególne pomysły - generalnie, jest to zbyt rygorystyczne. Aż tak bardzo rozpoznawalność nie jest niezbędna do funkcjonowania urzędów - a jeśli stwierdzą, że jest, to niech się pomęczą i poznajdują sobie te nazwiska w kancelarii Pałacu Prezydenckiego. Zaś blokada zmiany danych na sześć miesięcy spowoduje tylko marudzenie. Dla dużej grupy ludzi zbyt problematyczną sprawą jest i tak sam fakt, że muszą wnioskować o zmianę danych (khem, khem, pewien król trzeci tego imienia, khem, khem) zamiast dostawać ją od ręki u administratora. Jedyną wartą dopisania rzeczą jest automatyzm zmiany nazwiska wraz z uzyskaniem na nie obywatelstwa.