Czyli rozumiem wybrałeś opcję batalionu o składzie mieszanym... Nie ma problemu, są dwie drogi i obie prowadzą do celu, przy czym faktycznie współcześnie coraz częściej idzie to w kierunku bardziej rozbudowanych, bardziej samodzielnych i mieszanych batalionów.
1.Batalion Zmechanizowany
- kompania dowodzenia
- 3 kompanie zmechanizowane
- 1 kompania czołgów
- kompania wsparcia
- kompania logistyczna
Teraz należy się zastanowić nad typami batalionów bo rozwiązań może być kilka i proporcje kompanii mogą być różne. Układ 1 kcz i 3 kzmech jak najbardziej ma sens, przy czym zastanowiłbym się także nad układem 2 na 2 - przynajmniej dla części batalionów. Przy pododdziałach na KTO faktycznie 1 kcz i 3 kzmot ma sens.
Kompania wsparcia...
d)Kompania Wsparcia
- pluton dowodzenia
- 2 plutony moździerzy samobieżnych
- pluton wsparcia ogniowego
Tylko czym to zamierzasz realizować - skoro moździerzy samobieżnych nie masz podobnie jak wozów wsparcia ogniowego. Te ostatnie zresztą są w przypadku sprzętu wybranego przez CSZ całkowicie zbędne, skoro podstawowy BWP ma zarówno działo 100mm, jak i armatę automatyczną 30mm. WWO ma sens gdy BWP ma tylko działko automatyczne...
Samobieżnych moździerzy nie posiadasz i mieć nie będziesz, bo na wybranych typach pojazdów ich po prostu nie ma.
Rozwiązania w tym momencie są dwa sensowne:
1. Kompania holowanych moździerzy 120mm za lekkim opancerzonym pojazdem kołowym czyli 120mm TM-3-120 + RA-ARV-300. Te moździerze nie wymagają ściągania z wózka transportowego przy przechodzeniu z położenia marszowego do bojowego, ale maja stałe podwozie, które pozostaje przy prowadzeniu ognia (rozkłada się tylko dwójnóg) - czyli czas do otwarcia ognia jest nieduży, a zasięg moździerza spory bo dochodzi do 8 km.
2. Wstawić jednak baterię artylerii na szczeblu batalionu w postaci 122mm działa samobieżnego (RA-SGH-260/ SGH-2-122) - co prawda jak wcześniej pisałem nadmierne rozczłonkowanie artylerii nie jest korzystne, ale jednocześnie posiadasz przecież działa samobieżne 155mm, które mogą być i powinny być artylerią brygadową.
Takie założenie w realu przyjęli Rosjanie na początku lat 90-tych - uznali, że kaliber 122mm jest zbyt mały dla artylerii wyższego szczebla (donośność też nie powala współcześnie) i niejako "zdegradowali" działa 2S1 do roli dział wsparcia niskiego szczebla, wstawiając po baterii do batalionu. Ponieważ lufa nie jest zbyt długa, to przy zastosowaniu odpowiedniego (zmniejszonego) ładunku miotającego w kombinacji z dużym kątem podniesienia lufy w pewnym zakresie zastąpi moździerz.
W tym przypadku można by utworzyć ową "kompanię wsparcia" złożoną z plutonu dowodzenia, plutonu amunicyjnego, 2 dwóch plutonów ogniowych dział samobieżnych 122mm oraz (piekąc "dwie pieczenie na jednym ogniu") plutonu przeciwlotniczego, który miałby na uzbrojeniu zestawy plot. bliskiego zasięgu (RA-OPL-240/SAAM-2-SR). Wszystkie są na tych samych podwoziach TO z rodziny ATV-2 co ułatwia obsługę techniczną. Skład plutonu ogniowego proponuję typowy czyli wóz dowodzenia oraz 3-4 działony.
Można oczywiście przyjąć oba rozwiązania... pozostawiając część batalionów tylko "na kołach" czyli tylko bataliony zmotoryzowane ze wsparciem kompanii moździerzy holowanych 120mm oraz ponieważ nie będą mieli czołgów to dodać kolejną kompanię jako przeciwpancerną - wozy opancerzone jak w kompanii moździerzy ale przewożące PPK. W takim przypadku w takiej "lekkiej brygadzie" byłyby działa samobieżne 155mm na podwoziach kołowych.
Natomiast w każdym przypadku w brygadzie znajdowałby się dywizjon artylerii samobieżnej kalibru 155mm na SGH-4-155.