Miasto odcięte od całego kraju - Bałdarasz. Nie, nie chodzi o Bałdarasz Ramszar lub Stary Bałdarasz, a oto Bałdarasz, który jest teraz łączony mostami przez sztuczną rzekę. Ludzie klaszczą, gdy Fiodor przybywa do miasta. Wszyscy wiedzą, że ktoś chce złączyć Bałdarasz z Bialenią. Jedyne co jest w tym smutne, to widok głodnych, bezdomnych dorosłych i dzieci, przez których cierpi serce Fiodora. Przyjechał tu, aby uszczęśliwić choć kilkaset osób. Zaczął mówić do mieszkańców tych ruin.
- Szanowni Towarzysze! Czyż nie godzi to w nasze serca, żeśmy zmuszeni do tego, aby jakiś Princeps nami rządził i się zapychał żarciem w swoim pałacyku? Kto jest za znacjonalizowaniem wszystkich zakładów na terenie Bałdaraszu w ręce Jahołdojewszczyzny?
Tłum znacząco podnosił dłonie. Chciano tego od dawna.
- A kto jest za utworzeniem autonomicznej Jahołdajewszczyzny z Kubilajem Spirkinem?
Tu każdy podnosił dłonie. Widać teraz było iskierki w oczach mieszkańców.
- To na barykady!
Każdy mężczyzna od 25 do 55 roku życia dostał broń i miał bronić miasta, kobiety pracowały w fabrykach, a dzieci w piekarniach i uczyły się w szkołach. Bałdarasz wrócił i ma się dobrze!