Owszem, a więc dzierżawiąc teren należy określić jaki jest jego status... Tak to się zresztą odbyło w przypadku dzierżawy części Anatolii dla CB.
Pełna zgoda.
Nazwa generalnie nie ma wielkiego znaczenia - ważnym jest, że nie można nadać statusu sprzecznego w bialeńskim prawem czyli jakiegokolwiek, który by powodował niezależność od bialeńskiej państwowości (no bo łamie KCK art. 12 pkt 2) i bialeńskiego prawa. A sama dzierżawa? W sumie niczym się nie będzie różnić od lenna... to po co komplikować? No chyba, że się chce...
Tutaj wchodzimy już na płaszczyznę semantyczną. Tę "wolność" można pojmować dwojako. Albo - w oderwaniu od kontekstu - jako niezależność od czynników zewnętrznych (w tym wypadku od Bialenii). W takiej sytuacji twoje podejrzenia są jak najbardziej słuszne, można to traktować, jako próbę złamania KCK. Albo - do, czego ja bym się przychylał - spoglądając na treść ustawy bardziej holistycznie, by postrzec ten przepis (o Wolnym Mieście), jako część całości. Czyli potraktować "Wolne Miasto Gdańsk", jako nazwę lenna, które chce dzierżawić Fiodor, co wynika z ustawy (przynajmniej, jak dla mnie). Wobec tego ta "wolność" byłaby pustą formułką, niemającą za sobą żadnej mocy prawnej - ot! zwykłym przymiotnikiem, który tylko ładnie wygląda w dumnej nazwie.
A sama dzierżawa? W sumie niczym się nie będzie różnić od lenna... to po co komplikować? No chyba, że się chce...
Tego nie wiem, podejrzewam, że autor ustawy także.