Chciałbym nowelizować ustawę o tytułach szlacheckich w ten sposób, że Earlowie mieliby osobną nazwę na swoje posiadłości, inną od margrabstw. W prawdzie jeszcze bardzo daleko komukolwiek do 75 folwarków, jednak trzeba to przedyskutować kiedy czas.
Jakbyś mieli wziąć zapożyczenie z angielskiego, to Earlowie mieliby Earldom. Ale brzmiałoby to dziwnie. Tłumacząc to słowo wychodzi albo hrabstwo albo lordostwo. Hrabstwo już mamy i jest to własność hrabiów.
Więc, jak sądzicie, Earlowie powinni mieć Lordostwo?