Jeżeli chodzi o nazwę to bardzo lubię takie nadęte, przydługie, których nikt nie używa i stąd popieram propozycję Księcia Prezydenta, ale jeżeli większość popiera coś krótszego, chyba najlepsza byłaby w tym przypadku po prostu Rzesza Bialeńska, to nie będę się upierał. Co do propozycji tow. Wettina to jest z nią taki problem, że i z działalnością Hakaty będzie miało to niewiele wspólnego, a i marchii (margrabstw) będzie w Rzeszy co najmniej kilka.
Jest jeszcze jedna sprawa, której Książę Prezydent nie uwzględnił w projekcie, a która na pewno wymaga omówienia - tereny wojskowe. Z jednej strony możemy uznać, że podlegają one wyłącznie jurysdykcji armii i jako takie nie wchodzą w skład Rzeszy, ale z drugiej sam tow. marsz. Dex powiedział, że chętnie zajmie się opisaniem tych miejsc. Można więc uznać, że są one częścią Rzeszy, co w praktyce i tak nic nie zmieni, gdyż Sejm nie będzie podejmował decyzji ograniczających władzę wojskową, zaś Dowódca otrzymałby stosowną liczbę głosów.