Po łacinie brzmi jeszcze piękniej. Choć nie ukrywam, że, gdy dziś usłyszałem ją na swojej procesji, to od razu zrobiło się jakoś przyjemniej (zwłaszcza, jeśli ktoś przez sześć lat był katowany piosenkami o tańczeniu przed tronem i oddawaniu chwały, mimo murów i ścian).