Książę Prezydent, przekroczywszy drzwi klubu weterana, uronił łzę wzruszenia na widok wymęczonych acz dumnych twarzy hasselandzkich żołnierzy. Długo wysłuchiwał doświadczonych wojaków, pamiętających jeszcze wojny cyberyjskie. W zasłyszanej opowieści, podkreślony został głęboki patriotyzm, panujący w hasselandkzich siłach zbrojnych oraz gotowość każdego żołnierza do oddania życia za swój kraj. Na pamiątkę tego wzruszającego wydarzenia, Książę Prezydent podarował żołnierzowi, którego historii wysłuchał ozdobną szpadę skalrandzką.
Prezydent spotyka się z przedstawicielami ludu pracującego miasta Luczeng. Spotkania z prostymi obywatelami, budującymi dobrobyt całego państwa zawsze sprawiały Jego Książęcej Ekscelencji największą radość. "Realizacja planu 7-letniego i projektu CPZ, to prosta droga do zwiększenia powszechnej szczęśliwości i utrzymania Haselandu, jaki i całego sojuszu państw stowarzyszonych w awangardzie mikroświatowego postepu" - powiedział Książę Prezydent.
Na koniec dnia Książę Prezydent spotkał się z przedstawicielami lokalnego aktywu burzuazyjnego. Włodarz Bialenii zapewił, że dołoży wszelkich starań, by kapitalizm mógł "siać spustoszenie", jak ironicznie się wyraził, w całym sojuszu państw stowarzyszonych. Jednocześnie zwrócił uwagę na problem kopani uranu, która potrzebują burżuazyjnych pieniędzy, by móc się rozwijać. Całe spotkanie odbyło się przy lampce burgunda, serwowanego przez karczmarza spod "Dębu".