Prawdziwa Bialenia... Wrzesień się przypomina.

Szkoda, że nie ustaliliśmy nigdy, co ten enigmatyczny termin oznacza...
Na pewne rzeczy nic się nie poradzi... Jak na przykład na całkowicie płonne próby dogadania się z Sarmatami przez pewnego wysłużonego Bialeńczyka. Albo zabetonowanie pewnej instytucji w Bialenii...
Bez urazy, oczywiście.
Umówmy się tak - od tej pory wyśmiewanie się ze zmarłego, któremu ktoś brzuch rozpruł podczas egzekucji, ograniczamy do wierszyków w wątku Aleksandry, OK? A resztę będę zbierał w zamkniętym wątku o Związku Brodryjskim. Oczywiście najaktywniejsi z czasem zbiorą baty. Olać wolność słowa.

Bialenia jedyną Republiką parlamentarną. 
Zabrać weto Prezydentowi!!!

)