Granic państwowych nie można tak po prostu zmieniać na drodze działań wojennych. Oczywiście można powiedzieć, że jacyś wyimaginowani ludzie chcą dołączenia do Hasselandu. Ale to prowadzi do absurdów. Czy jeśli napiszę, że w Angemont na ulicę wyszli ludzie, którzy domagają się, żebym został królem Hasselandu, to rzeczywiście będę mógł nim zostać?
Z tego co wiem, to Solardia zajęła Cyberię, gdy była obszarem bez przynależności państwowej. Pomiędzy I, a II Królestwem Hasselandu jest 8 lat różnicy. Nie można tak długiego czasu ignorować. Oczywiście Hasseland jak najbardziej może z sentymentem myśleć o Cyberii i starać się o jej odzyskanie, aczkolwiek w cywilizowanym świecie nie powinno dochodzić do inwazji,