Takie tam wspomnienia:
Ciaran van Scharfschuetze jako wiceprezydent RWŚ nie sprawdzał się (był nim długo bo był mianowany z kadencji na kadencję), a wspólnie z Price Rosenbergiem totalnie wszystko rozpieprzył.
Potem Adonju przeprowadził czerwcową rewolucję wojskową, ja zostałem p.o najdłuższym w historii RWŚ, a po wrześniowych wyborach prezydentem został Bluekrk, którym potem zapadł się pod ziemię. Później już było tylko gorzej bo RWŚ zaczęło zarządzać jakaś tam banda gimbusów (które wśród mikronacji prowadziło Korinat Gaudium). I tak nastąpił upadek mikronacjo-gry.