A rola monarchy bywa szczególnie trudna, gdy ma się inne zapatrywania od większości społeczeństwa. Bo prezydent to może zawsze powiedzieć "do końca kadencji będę robił swoje, a potem wybierzcie sobie kogo chcecie", a monarcha z zasady jest niekadencyjny i powinien mieć wspólne zapatrywania ze społeczeństwem.