Szczerze mówiąc zdanie na temat państwa sarmackiego mam od jakiegoś czasu wyrobione...
Jednym słowem Sarmacja jest jako ta kwoka z wiersza Jana Brzechwy, a wszyscy wiemy czym utwór ten się kończy: Czy ta kwoka proszę pana, była dobrze wychowana?
Wyrachowanie i poczucie wyższości od dawna odpycha nowych ludzi od tej mikronacji, szkoda, że sami tego nie dostrzegają, bo zawsze pierwsze kroki osób nowych, niewtajemniczonych kierują się do najbardziej znanego v-państwa, w polskim przypadku niestety jest to ''Księstwo Sarmacji'. I wierzcie mi po przywitaniu w ich ''mocarstwie'' albo zaczyna się szukać innej mikronacji, albo po prostu rezygnuje z mikroświata.
Przechodząc do konkluzji, wg mojej opinii na dzień dzisiejszy Sarmaci to antyreklama v-świata.