Atomówki? Pierwsze słyszę, żeby SZ RB miały atomówki...
Ależ przecież są od bardzo dawna... jeszcze w archiwum gdzieś powinno to być jakoś z połowy 2014... potem przyszły nowsze wyrzutnie i nieco mniejsze rakiety, ale teraz przecież niedawno została opisana modernizacja pokazanych na zdjęciu wyrzutni wraz z nowymi rakietami o zasięgu 700km.
A właściwie, to gdzie leży Trizondal? Lewy, czy prawy guzik? Jak lewy, to całkiem blisko... Można im wysłać.
Umówmy się, że państwo, które posiada od ponad 2 lat (marzec 2014) technikę kosmiczną pozwalającą wysyłać rakiety na orbitę, duże rakiety pozwalające na budowę stacji kosmicznej i o innych takich nie wspominając (a to chyba mamy dobrze udokumentowane) może posłać głowicę w dowolny punkt globu. Międzykontynentalny pocisk balistyczny to nic innego jak lot suborbitalny... w zasadzie niczego przerabiać nie trzeba... wystarczy zapakować głowicę do rakiety nośnej i odpowiednio wcześniej dokonać wyłączenia silników. Rakieta nie wejdzie na orbitę, tylko spadnie w wybranym punkcie globu...
Zresztą w realu na tym polega przerwanie startu i lądowanie bez wchodzenia na orbitę statków załogowych. Praktyczny przykład to Sojuz-18-1 (w przypadku nieudanych startów ZSRR dublował numer lotu, stąd potem był udany lot Sojuza-18) z 5.04.75 (Wasilij G. Łazariew i Oleg G. Makarow), gdzie po 291 sekundzie lotu stwierdzono awarię i odchylenie od zaplanowanego toru lotu i podjęto decyzję o awaryjnym wyłączeniu silników i powrocie, a statek po osiągnięciu 192 km powrócił na ziemię lotem balistycznym. To było awaryjne, ale równie dobrze można to zaplanować i obliczyć... głowica uderzy tam gdzie zamierzasz, a zasięg jest zasadniczo nieograniczony, kwestia odpowiedniego zaplanowania pracy silnika.