Co to za kraj w którym człowiek
Lęka się o własne życie
W którym nigdy się nie dowie
Czy jego libert ma pokrycie
Jak mam ufać narodowi
Co nie widząc zagrożenia
Ślepo wierzy Siergiuszowi
Słucha jego [...]
Postów wydał już z 30
Poparcie rośnie bez przerwy
To się w głowie już nie mieści
Ile ten człowiek ma werwy
Chociaż stale mam marzenie
Żeby w końcu złapał kiłę
Jego dreamlandzkie korzenie
Dały mu nadludzką siłę
Jest odporny na wirusy
Pneumokoki i roztocza
W tym człowieku nie ma duszy
Zero ognia w jego oczach
Nie ma skóry
Ani kości
Sierg Asketil jest robotem
Który przybył tu z przyszłości
By śpiewać zniszczenia rotę
Nie poddaje się napięciu
Nie kłania rakiet bateriom
Lecz resetuje w zetknięciu
Się z organiczną materią
Mam więc plan by ginął w bólach
Jeszcze nie wszystko stracone
Więc wysuwam dziś postulat:
Sierg Asketil zjedz mielone!
Sierg ginął pół godziny
Iskry z oczu się sypały
Aż w końcu puściły liny
Z czaszki wystrzeliły gały
Toczyły się po podłodze
On już padał na kolana
Olej cieknął mu po nodze
Sam już blady był jak ściana.
Taki koniec był Siergiusza
Cyborga separatysty
Czas na nowego Mesjasza
Aby objął tron świetlisty
Już zlatuje Robert Czekan
By nam wskazać nową drogę,
On ma przeszłość bohatera
Ale teraz jest jak Boge.
Stworzy u nas raj na Ziemi, Komunistyczny Babilon
W którym ślepi, głuchoniemi
Widzą słyszą, liczą bilon
Lecz to senne jest marzenie
Z którego budzę się zaraz
Sierg plecie życia wieniec
I nie ma jeszcze Czekana
Patrzy więc na swój monitor
Który chodził dnie i noce
Tam poparcia słupek git
Sierg Asketil jeden procent
Jak ktoś chce, to niech przekopiuje to na forum Sarmacji, bo mam banana.