No nie ukrywajmy, że najlepiej by było, gdyby wszystkie mikronacje miały wspólne forum. Wtedy już żaden kraj by nie musiał upadać, bo przychodziłaby szybko pomoc zagraniczna w postaci aktywności. Wszystkie kraje na bieżąco brałyby udział w pozytywnej rywalizacji na najbardziej ciekawe inicjatywy i największą aktywność.
Obecnie to nierealne, ale kto wie co będzie za kilka lat?