Jak zapatrujecie się na kwestie gospodarcze?
Moje zdanie jest takie...
Trzeba opracować system funkcjonowania gospodarki, ale poświęcić na to całą kadencję i zrobić to tak, aby z chwilą wdrożenia był to od razu "pakiet ustaw" (lub jedna odpowiednio obszerna - to już kwestia techniczna). Nie możemy robić tego w oparciu o jedną tylko zasadę w stylu dotychczasowych propozycji np. "środek wymiany ma tracić wartość", ale nie obudowując tego całą otoczką jak ma to funkcjonować aby był jednak w obrocie.
Tutaj powstaje problem, bo trudno jest wymusić relacje między przedsiębiorstwami gdy nikomu to nie jest potrzebne. Każdy może sobie wszystko zrobić sam, utrzymanie firmy nic nie kosztuje, utrzymanie obywatela również.
1/ Mamy podatek na rzecz państwa i z wydatki państwa z tego tytułu na utrzymanie tegoż państwa - i to jest OK.
2/ Jednak nie istnieją żadne relacje pomiędzy przedsiębiorstwami i ich wprowadzenie będzie trudne, ale nie niemożliwe np.:
- kwestia energii - należy uznać, że każda firma musi ją zużywać (ustalić odpowiednie ilości) i każda musi za nią płacić.
- energia nie bierze się z niczego - firma energetyczna musi więc płacić za surowiec (kopalniom) i za transport (koleje - trzeba je utworzyć, obiecałem w wolnej chwili to zrobię czy firmie transportu morskiego za ropę i gaz - na razie odłóżmy na bok skąd to przywożą, bo się zarżniemy nadmiarem czynników).
Trzeba do tego zakończyć kwestię infrastruktury:
- zrobić kolej (wiem, miałem zrobić w tej kadencji, ale kwestie awarii u traty danych to opóźniły, zresztą nie tylko to)
- zrobić transport drogowy
- stworzyć formy własności dla kopalni
- stworzyć formy własności dla elektrowni
Przy czym mogą być prywatne, a mogą być państwowe - wtedy jest dyrektor, który ma profity z prowadzenia przedsiębiorstwa - uzależnione od wyników.
Dalej można ruszyć kwestie komunikacji - przemieszczamy się "bezkarnie" - do opracowania system taki by firmy komunikacyjne miały dochody z tego.
3/ Kwestia produkcji i zużywania energii to pierwsze na czym chyba można ruszyć kwestie obrotów gospodarczych.
4/ Kwestia np. TVRB - jeśli faktycznie będzie działać to można zrobić abonament. Ale żeby działać to np. będzie musiała zapłacić za korzystanie z satelity, który trzeba będzie umieścić - ale nie za darmo.
5/ Budownictwo również - trzeba ustalić, że jak się buduje przedsiębiorstwo to trzeba zlecić to firmie budowlanej, a nie każdy buduje sobie sam jak dotychczas (choć oczywiście dalej będzie mógł to zrobić wg własnego pomysłu, tyle że umownie komuś to zleca i płaci, a ten kto płaci zużywa energię).
Stworzenie tego wszystkiego, aby miało sens jest jednak bardzo złożone. Można oprzeć się np. na kilku czynnikach surowcowych, które będą miały swoją cenę. Wiem, wiem to trochę przypomina gry "ekonomiczne" czy "cywilizacyjne" ale oparcie gospodarki na kilku czynnikach będzie chyba najprostsze i możliwe do zrealizowania.
Będzie to wymagało znacznego rozbudowania działu (przekształcenia w działy) infrastruktury i przedsiębiorstw - ale to wyjdzie tylko na zdrowie. Powyższe to tylko przykłady oczywiście - bo trzeba ująć większą ilość działalności i założyć, że nic nie robi się z niczego...
To tak na szybko bo dzisiaj czas mnie goni niestety... może to trochę chaotyczne, ale to jest pomysł wstępny, w którego opracowanie musimy wszyscy się włączyć, bez względu na przynależność partyjną.