Szanowny Panie Delegacie, Szanowni Państwo!
Nie wiem, dlaczego Pan Delegat Dostojewski jeszcze ma w sobie złe emocje po opublikowaniu przez moją gazetę krytycznego względem jego artykułu (dotyczącego wyborów na króla RON, w których uczestniczył), ale naprawdę nie mogę tego akceptować. Nie podam się do dymisji, ponieważ nie ma ku temu jakichkolwiek powodów. Prasa ma prawo pisać prawdę i powinien Pan to zrozumieć. Pańskie wpadki i afery z Pańskim udziałem mogą interesować obywateli Bialenii i państw z nią stowarzyszonych, dlatego ich opisy zamieszczam we "wBialenii". Szkoda, że nie umie Pan przeprosić za swoje błędy, ale to już zupełnie inna sprawa. Jako Delegat Główny Brodryjskiego Związku Sportowego miał Pan pełne możliwości, jeśli chodzi o oddanie głosu w wyborach na siedzibę Mikronacyjnej Unii Piłkarskiej i skorzystał Pan z nich. Miałem pewne wątpliwości, ale ja również miałem prawo do ich posiadania i Pan nie może mi tego prawa odbierać, zaś sugerowanie przez delegata z Brodrii, by delegat z Bialenii zrezygnował ze stanowiska, jest co najmniej nie na miejscu.