Jak można wyobrazić sobie system emerytalny w mikroświecie? Przecież to jest kompletny nonsens...
Nie tyle co nonsens, ale bardzo ciekawa propozycja, co do "podziękowania" za czas spędzony w Republice Bialeńskiej.
W Republice Wirtualnego Świata taki system emerytalny jak najbardziej funkcjonował - był 3-stopniowy:
- I stopień emerytury to była najmniejsza emerytura, otrzymywał ją każdy, kto przepracował mniej niż 250 dni w RWŚ,
- II stopień emerytury, pośredni, między przepracowanych 250-600 dni,
- III stopień emerytury, czyli największa, powyżej przepracowanych 600 dni i tutaj chyba otrzymywało się największy procent z największej otrzymywanej dotąd pensji w swojej karierze.
Każdy funkcjonariusz publiczny (tzn. każdy, kto wykonywał pracę określoną w ustawach) miał własną "teczką" z historią pracy. Tam wypisywało się stanowisko oraz okres przepracowanych dni (od powołania do odwołania), liczyło się dni oraz spisywało się ewentualne pochwały i nagany (one też miały wpływ na emeryturę).
Jak ktoś starał się o emeryturę w późniejszym okresie, zliczało się dni, ustalało się stopień emerytury, a potem tak jak w ustawie określono, obliczało się wysokość emerytury.
Niestety to wymaga sprawnego systemu gospodarczego, zależnego o różne czynniki.
W sumie można by było to wszystko rozruszać na wzór RWŚ - głód, który wpływa na wydajność pracy, a wydajność pracy na wysokość pensji. Bardzo łatwo tam było można otworzyć firmę - wymagało się kapitał zakładowy w wysokości 20000 VLN oraz wniosek na forum. Potem można było sprzedawać rzeczy w wielu branżach, które wpływały na statystyki postaci.
A co do programu nowej partii politycznej - to co powiedzieli przedmówcy. Same ogólniki, zero szczegółów i konkretów.