Postanowiłem utworzyć wątek analogiczny do
hasselandzkiego, gdyż ostatni wyrok Sądu Ludowego bardzo mnie zdziwił i jednocześnie oburzył. Zgadzam się z komentarzem JKM Piotra Pawła I i jednocześnie w identyczny sposób komentuję zaistniałą sytuację:
Carstwo Brodryjskie jest gotowe wypełniać umowę stowarzyszeniową, ale nie zgodzi się na taką jej wykładnię, która będzie rozszerzać uprawnienia Republiki Bialeńskiej kosztem Carstwa Brodryjskiego.W Brodrii Sąd Ludowy, podobnie, jak w Hasselandzie pełni jedynie rolę instancji odwoławczej wobec wyroków Sądu Carskiego. Może także ten Sąd zastępować w razie jego braku.
Obecnie, zgodnie ze Zwodem Praw Kardynalnych, a także z Aktem Dumy Bojarów dot. judykatywy Najjaśniejszego Carstwa Brodryjskiego, władza sądownicza w Brodrii należy do Cara:
Art.1.
1. Władza sądownicza na terytorium Carstwa Brodryjskiego należeć będzie do Cara tudzież do wyznaczonych przezeń asesorów.
Artykuł II
Władzę w Najjaśniejszym Carstwie Brodryjskim sprawuje Car, samodzierżca Wszechbrodryjski. Wszelka władza w Najjaśniejszym Carstwie Brodryjskim do Niego należy.
Również to do mnie, w obecnej sytuacji, należy interpretowanie prawa:
Art.1.
2. Jako władzę sądowniczą rozumie się:
- interpretowanie prawa.
Oznacza to zatem, iż jako władza sądownicza stwierdzam,
iż wspomniany wyżej wyrok Sądu Ludowego nie jest obowiązujący dla Carstwa Brodryjskiego.
Potępiam jednocześnie działania Sędziego Ludowego, gdyż wydając tak niesprawiedliwy wyrok, uderzył bezpośrednio w interesy Carstwa Brodryjskiego, domagającego się powrotu JCM Aleksandry Dostojewskiej-Swarzewskiej. Oznajmiam jednocześnie, iż postaram się uczynić wszystko, aby
Gosudarynia uzyskała możliwość działania w ojczystym kraju.