Jeśli chce Pan znać moje zdanie co do założeń na jakich mamy "bawić się" w gospodarkę to teraz już mówię. Nie widzę sensu tworzenia rozwiązań wprowadzania magii do gospodarki znaczy się jakiś surowców, czego nie ma i na tym tworzenia punktów wyjścia dla działań gospodarczych.
Dobrze... zapomnijmy na chwilę o kwestii surowców itd. Rozpatrzmy inne możliwości... nie widzę przeciwwskazań.
Dalej jestem ZA faktycznymi działaniami znaczy się jeśli produkcja to na przykład musi być zdjęcie, opis itp.
No dobrze, tylko że to istnieje... wytwarzamy coś, budujemy coś i z zasady łączy to to się z opisem i ilustracją. Tylko gdzie tutaj jest ta "gospodarka"?
Jesteśmy wirtualem, ale nawet wirtual ma swoje zasady...
Problem w tym, że to co nazywasz gospodarką nią nie jest. Jeśli chcesz ustalenia zasad - to OK, jestem za tylko w takim razie proponuj jakieś zasady, bo na razie o niczym takim nie ma mowy. Na razie słyszę tylko slogany o "inwestowaniu", o jakiejś magicznej "Bialeńskiej Szkole Ekonomii" (choć z ekonomią nie ma to oczywiście nic wspólnego) itd.
Dużo słów, ale żadnych konkretów...
Piszesz już któryś raz o "inwestowaniu", ale jest ani razu nie odpowiedziałeś na pytanie jak to ma wyglądać, jakie mają być tego zasady itd. Inwestowanie polega na lokowaniu środków finansowych w celu osiągnięcia za ich pomocą zysku. Tymczasem o zysku oczywiście nie ma mowy - bo w wirtualu nie istnieją relacje gospodarcze. Z bardzo prostej przyczyny - do wirtualnej egzystencji nie potrzeba praktycznie niczego.
Czyżby wg Ciebie inwestowaniem było przelanie środków z konta prywatnego na firmowe? Tylko to nie jest inwestowanie, bo zasadniczo działalność tutaj nie przynosi zysków. Mogę dać kilka prostych przykładów - stworzył kilka przedsiębiorstw komunikacyjnych, ale one nie przyniosą zysków, bo nikt tutaj nie kupi biletu lotniczego, nie zapłaci za przewóz kontenera wodą czy lądem. Idąc dalej żadna kopalnie nie zarabia bo nikt nie potrzebuje energii do funkcjonowania, praktycznie żadna firma nie wytworzy niczego co ktoś kupi. Bo wirtualna egzystencja tego nie wymaga. Nie ma to nic wspólnego z czymś co się nazywa "inwestowaniem".
Jeśli to co przedstawiasz mają być założenia do nowego systemu to nie pozostaje nic innego jak powiedzieć, że można równocześnie dobrze nic nie robić.
Na koniec gospodarka nie może zamykać się sama w sobie, ale służyć działaniom na rzecz Bialenii.
Znowu slogan... i znowu magiczne słowo "gospodarka". Tutaj nie ma żadnej gospodarki - bo gospodarka to wytwarzanie dóbr i świadczeniu usług zgodnie z potrzebami ludności... tylko, że ludność w wirtualu ani dóbr, ani usług nie potrzebuje. Nie istnieją tutaj żadne mechanizmy gospodarcze.
Owszem odbywa się wytwarzanie różności na rzecz Bialenii - i wystarczy się po forum rozejrzeć, żeby zobaczyć, że takie działanie jest cały czas dokonywane. Tylko nie ma to nic wspólnego z czymś co chciałbyś nazywać "gospodarką", bo nie istnieją relacje gospodarcze. To wytwarzanie nie jest z niczym związane i nie ma żadnych mechanizmów gospodarczych, bo nie są do tego potrzebne, albo dlatego że nikt ich nie stworzył.
Jeśli chcesz mówić o gospodarce to może wreszcie choć raz napisz jakiś konkret - jak sobie to wyobrażasz, jak ma to wyglądać, jak mają funkcjonować mechanizmy gospodarcze. OK, zgoda nie muszą być takie jak w realu, wirtualny świat pozwala na fantazję.
Napisz choć raz konkretnie - najlepiej na przykładach występujących tutaj w wirtualnym świecie jak sobie to wyobrażasz...
- na czym ma polegać inwestowanie (pamiętając co to jest inwestowanie i jakie ma cele)?
- jak mają wyglądać relacje między przedsiębiorstwami (i jak do tego doprowadzić)?
- na czym ma polegać wypracowywanie zysku (wiedząc, że brak jest potrzeb)?
Może tak dwa-trzy przykłady, z tego co już jest na forum i w RB - ale konkretnie... jak sobie wyobrażasz działania, które nazywasz lub chciałbyś nazywać gospodarką. Bez sloganów o jakiś magicznych "Bialeńskich Szkołach Ekonomii", bez górnolotnych sformułowań, które rzeczywiście w "wirtualu" tak naprawdę nic nie znaczą - proste czytelne przykłady inwestowania, relacji gospodarczych, tego jak ma działać system gospodarczy itd.
Piszesz o problemie z inwestowaniem, chcesz wydumać jakieś psu na budę potrzebne spadki wartości środka wymiany - tylko jeszcze nie napisałeś na czym ma polegać ten system gospodarczy, nie padły żadne konkrety... to nad czym tutaj dyskutować, skoro zaczynam podejrzewać, że chcesz coś osiągnąć tylko nie wiesz do końca co i jak.