Powiem tak: jeśli pojawiłbym się niespodziewanie, bo ja wiem, w Dreamlandzie - i zaczął swą obecność od zakładania Partii Najbardziej Dreamlandzkiej której celem byłaby walka z, bo ja wiem, "wandeizacją Dreamlandu" (porównanie marne, ale niech będzie, bo pasuje do teorii "hasselandyzacji Bialenii"), to zostałbym potraktowany co najmniej jak dziwak.
Natomiast p. Novitus wszędzie widzi "hasselandyzację Bialenii", więc nawet jak nie mówi o tym wprost, to na pewno ten projekt jest elementem jego wielkiej akcji dehasselandyzacji Wszechświata
