Autor Wątek: List z Noklezji.  (Przeczytany 175 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Fiodor Swirydiuk

  • Ja
  • Obywatel
  • Bohater
  • ****
  • Wiadomości: 1964
  • : 105
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jestę Hardkorę
    • NPE: BI15031300128
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
List z Noklezji.
« dnia: Sob, 30 Lip 2016, 21:16:39 »
Cytuj (zaznaczone)
Latem roku pańskiego 2016, gdy na ziemiach noklezyjskich rok temu zostało wypowiedziane dołączenie się do Carstwa Brodryjskiego (przy przyłączeniu wtedy do Federacji Brodryjskiej), teraz wszystko wróciło do Normy. W Mieżwiednojach, stolicy Noklezji, gdzie urodziły się takie persony jak Donald Klusk, Julia Tyroszenko czy Decymus Radelli, pierwszy i ostatni Król Noklezji, jest teraz organizowane święto Plaż Noklezyjskich. Święto to, obchodzone po raz pierwszy pozwala zrozumieć, dlaczego Noklezja jest wybierana jako najczęściej odwiedzany region w całym Carstwie. W końcu gdzieś ta fala turystyki musiała uderzyć i wybrała sobie Noklezję, ale Mieżwodnoje nie leżą nad wodą. Do tego celu odwiedzimy Monzardopolis, małą miejscowość nad morzem. Dotarliśmy. Jest tu teraz mała grupka plażowiczów, bowiem większość siedzi przez tę noc w domach bądź hotelach. Woda jest jeszcze ciepła, ale nie mam zamiaru do niej wejść. Jest tu bowiem jedna z najlepszych strzelnic w Carstwie Brodryjskim. Broń jaką dostałem to Mosin-Nagant, jedna z najmniej zawodnych. Pierwszy strzał w 3. Drugi już 6, a ostatni, trzeci, trafił w 8. Mógłbym jeszcze opisywać jaka Noklezja jest świetna, ale nie mam czasu do opisywania reszty tego co tu się dzieje.
(-)Fiodor Swirydiuk, Antyludzki rak, Wielki Książe Noklezji, najstarszy żyjący mieszkaniec Noklezji;