Regiony są naszą piętą achillesową i jest to powszechnie znany fakt. Dlatego proponuję manewr znany z wielu mikronacji, a u nas, na Bialenii, dziwnie niewykorzystywany. Mianowicie, chodzi mi o wyznaczenie terenów na miasta, zarządzane przez każdego obywatela się zgłosi. Rząd Rzeszy Bialeńskiej, o ile taki istnieje, wydawałby zadania do wykonania dla burmistrzów i w ramach nagrody nadawał okoliczne terytoria pod zarząd miasta.
Zaraz podniosą się głosy, że przecież mamy lenna. Aczkolwiek, służenie państwu jako burmistrzowie i ostateczna kolonizacja dzikiej Anatolii, zamiast siedzenia jako mościpany na lennach i w wielu przypadkach nie robienie niczego jest lepszą alternatywą. Zbrodnią byłoby usunięcie folwarków i majątków lennych, lecz można pogodzić to z pomysłem istnienia miast. Istniałby wątek danego miasta, może nawet dobrym pomysłem byłoby stworzenie sprawozdań z ostatnio dokonanych działań na stronie głównej.
Pomysł jest całkowicie luźną inicjatywą, lecz osobiście wydaje mi się, że to optymalne rozwiązanie dla Anatolii i Bialenii.