Panie Marszałku,
Szanowni Deputowani,
skoro już udzielono mi głosu, to sobie coś napiszę. Nie będzie się to różniło jednak znacznie, a właściwie w ogóle, od tego, co można było przeczytać w moich postach na Placu Zielonym.
Otóż, początkowo wyrażałem swoje wątpliwości, czy ratyfikacja umowy międzynarodowej o powyższej treści nie byłaby naruszeniem przepisów ustawy. Teraz jednak, po zastanowieniu się nad tym, mogę z całą pewnością powiedzieć, że nie, gdyż po prostu norma ustawowa byłaby uchylona w myśl zasady hierarchiczności aktów prawnych, która wynika z konstytucji. W ten sposób, tj. ratyfikując powyższy traktat, prawodawca, którym jest Wysoka Izba, jednoznacznie wyraziłby swoją wolę, zgadzając się na brzmienie umowy międzynarodowej i w ten sposób uchylając obowiązywanie normy ustawowej w ten konkretnej sprawie (ale nie zupełnie z systemu!). By jednak zadowolić fanów norm spisanych wprost, można zawrzeć w traktacie, że Republika Bialeńska odstępuje od stosowania przepisów tej ustawy w tym konkretnym przypadku.
Tak, czy inaczej, prawo nie stoi na przeszkodzie do ratyfikacji, jedyne co może ją zablokować to wola polityczna Parlamentu.
Dziękuję.