Rzeczywiście, przyznaję rację, nazwy nie zmieniajmy, o ile nie zostanie to wymuszone przez naszych sojuszników.
Co do propozycji Senatu i Prezydium, ciekawy pomysł. Prezydium popieram w pełni, ale co do Senatu mam wątpliwości. Czy to nie byłby to za duży obowiązek dla parlamentarzystów, żeby z urzędu pełnić jeszcze jedną funkcję? Ja mam dwa pomysły, nie wiem, który lepszy:
1) Powszechne Zgromadzenie Federalne - wszyscy obywatela Biabrohasu zwoływani w nadzwyczajnych okolicznościach.
2) Senat z trzema okręgami wyborczymi, w każdej części Federacji.
Co sądzicie?