1) Widzę, że jednak nie mam poparcia, patrząc po fatalnym wyniku w wyborach parlamentarnych.
Bzdura Andrzeju... Już Tobie to w innym temacie (choć pokrótce bo z telefonu, "w biegu") wyjaśniałem.
Startowałeś bez partyjnego zaplecza, a więc na starcie nie miałeś tych kilku głosów jakie z zasady głosujący członek partii politycznej udziela swoim partyjnym kolegom. Ponadto mogłeś też nie otrzymać głosu nie dlatego, że nie masz poparcia, a choćby dlatego, że część członków partii nie głosowała zapewne na kandydatów spoza swojej partii - bynajmniej nie dlatego, że ich nie lubi, nie popiera, źle ocenia - a po prostu dlatego, żeby nie zmniejszać szans swojej partii i swoich partyjnych kolegów.
Wybory parlamentarne nie bardzo się mają do prezydenckich... gdzie głosuje się raczej na "indywidualne osobowości", a i często taki kandydat uzyskuje poparcie od partii, które swoich kandydatów nie wystawiają, a popierają wybranego przez siebie kandydata.
A ja cały czas uważam, że jesteś najlepszym kandydatem...
3) Słyszałem, że ma startować Ronon, a on byłby lepszy ode mnie.
A gdzie to słyszałeś? Pomijając, że nie bardzo ciągnie mnie do polityki na wysokich szczeblach i do koniecznych w niej kontaktów zagranicznych to nie wiem czy znalazłbym na to po prostu czas. Inne moje działalności w RB wymagają sporo czasu i pracy poza forum (wiele powstaje dość czasochłonnie na moim kompie, zanim się to przez chwile potem wrzuca na Forum)... nie wiem czy byłbym w stanie jeszcze pociągnąć coś kolejnego i to tak poważnego.
Owszem namawiany byłem wielokrotnie i przez parę osób (i nie wiem czy Twoja uwaga nie jest ty samym?), ale nijakich decyzji nie podjąłem - głównie właśnie na obawy czy starczyłoby mi czasu i czy negatywnie by to się nie odbiło na innych prowadzonych przeze mnie kwestiach.