Dodam jeszcze, że polecam co niektórym lekturę Konstytucji Republiki Bialeńskiej, która w art. 15 dotyczącym referendum stanowi:
Artykuł 15.
[Referendum]
[...]
5. Do udziału w referendum uprawnieni są wszyscy obywatele.
Nikt (bez względu na to co mu tam się roi "pod czupryną")
nie ma prawa pozbawiać mnie konstytucyjnego prawa do oddania głosu w referendum, ze względu na to że oprócz posiadania (z przerwą - od bardzo dawna) obywatelstwa Republiki Bialeńskiej, posiadam również obywatelstwo Królestwa Hasselandu, otrzymane ze względu na działania będące wynikiem właśnie Układu Stowarzyszeniowego. No chyba, że zmienicie najpierw Konstytucję, ograniczając prawa obywatelom RB posiadającym dodatkowo obywatelstwa państw stowarzyszonych.
A dobrym zwyczajem jest nie zostawanie sędzią w swoim wyroku, prawda?
Nie odbywa się tutaj żaden "sąd" - nad nikim czy nad niczym.
Ma się odbyć referendum, którego domaga się jakaś grupa przeciwników stowarzyszenia z Królestwem Hasselandu i które ma pokazać jaka część społeczeństwa Republiki Bialeńskiej taki pogląd popiera, a jaka jest takiemu poglądowi przeciwna. Co ma być wskazówką dla władz RB co do dalszego działania w kwestii przyszłości Układu Stowarzyszeniowego.
Obywatele państw stowarzyszonych są pełnoprawnymi obywatelami Republiki Bialeńskiej (no chyba, że zrzekli się obywatelstwa RB - czyli obywatelami nie są...) bez względu na to czy otrzymali obywatelstwo "z automatu" na mocy układu stowarzyszeniowego, czy uzyskali obywatelstwo któregoś państwa stowarzyszonego na mocy zapisu tego układu lub na mocy indywidualnego wniosku do władz tego państwa.