Szanowny Liderze!
Drodzy Koledzy!
Sympatycy Wspólnoty Rozwoju!
Szanowni Państwo!
Przeżywamy wspólnie wielką w historii działalności Wspólnoty Rozwoju oraz w historii Republiki Bialeńskiej chwilę. Ugrupowanie polityczne, o którym niejednokrotnie wypowiadano się w sposób kategorycznie negatywny, które musiało stawić czoła wielu problemom wewnętrznym i naciskom zewnętrznym, które musiało sobie poradzić, i poradziło sobie, z występującą co jakiś czas falą krytyki (która jest potrzebna, ale, aby była rzeczywiście potrzebna, musi być konstruktywna) i nienawiści, zbiera się, by omówić parę ważnych spraw.
Żartobliwie nazywa się nas "wronami". Istotnie mamy coś wspólnego z tymi pospolitymi ptakami - tak samo jak one, jesteśmy aktywni, pełni chęci i optymizmu oraz potrafimy doskonale radzić sobie z zagrożeniami. Mam na myśli pomysły dotyczące zerwania układu stowarzyszeniowego między Republiką Bialeńską, Carstwem Brodryjskim a Królestwem Hasselandu. Takie idee, rozprzestrzeniające się niebezpiecznie szybko, niosą potencjalne szkody dla funkcjonowania państwa. Zakończenie współpracy z naszymi partnerami spowodowałoby zachwianie równowagi nie tylko w naszej części kontynentu, ale i w ogóle w polskim mikroświecie, a być może także upadek Królestwa i Carstwa - krajów o bogatej historii, doświadczonych i współtworzących ład międzynarodowy.
Zadaniem Wspólnoty Rozwoju po miażdżącym zwycięstwie w elekcji parlamentarnej jest ciągłe przekonywanie, że układ stowarzyszeniowy jest nadal niezbędny, aby Bialenia świetnie funkcjonowała, dążenie do poprawy sytuacji w Republice, wpływanie na wzrost aktywności obywatelskiej oraz na stan działania najważniejszych instytucji. Wszelkie projekty ustaw, które zgłosimy w XXIII. kadencji Parlamentu, będą naszym wspólnym dziełem, owocem żmudnych prac, pozytywną dla obywateli i rozwoju kraju propozycją. Siódmy kongres nie bez powodu jest tak bardzo radosny - mimo że najbardziej prominentni politycy Bialenii krzyczeli na wiecach "Nigdy więcej Wspólnoty Rozwoju!", mimo że przekonywali, że okres prezydentury Eddarda Noqterna i rządów Wspólnoty Rozwoju był zmarnowany, niewykorzystany, fatalny, mimo że lekceważyli Królestwo Hasselandu, mimo że wyśmiewali, choć nie było do tego najmniejszych powodów, Naród, będący suwerenem, zdecydował o powierzeniu zaufania właśnie Wspólnocie Rozwoju. Mam nadzieję, że tego nie zmarnujemy i że na następnym kongresie będziemy mieli odwagę przyznać, że wykonaliśmy wszystkie możliwe zadania i spełniliśmy wszystkie możliwe cele, aby bialeńska wspólnota się rozwinęła.
Dziękuję!