SZACUNEK I WSPÓŁPRACA
PROGRAM WYBORCZY
ANDRZEJA SWARZEWSKIEGO
KANDYDATA NA URZĄD PREZYDENTA REPUBLIKI BIALEŃSKIEJ
Kochani!
Po niemalże rocznej przerwie postanowiłem spróbować powrócić do Pałacu Prezydenckiego. W dużej mierze jestem już inną osobą, ale mój główny cel jest niezmienny - silna i sprawiedliwa Bialenia z solidarnym, różnorodnym społeczeństwem. Widzę Bialenię dużą i stabilną, z dobrą infrastrukturą informatyczną. Niestety, nasz kraj nie jest wolny od wypaczeń i błędów, a nierozwiązane sprawy kładą cień na naszej wspólnocie narodowej. Uważam, że jako osoba bezpartyjna, podchodząca z dystansem do wszelkich sporów, jestem w stanie zapewnić naszej Ojczyźnie dobrą przyszłość. Moje hasło zawiera w sobie dwa filary wspólnej, szczęśliwej przyszłości. Szacunek. Wszystkie narody, partie i jednostki działające w naszym stowarzyszeniu muszą się szanować i nie przekraczać granic zdrowej konkurencji. Współpraca. Tylko razem, solidarnie możemy rozwinąć nasze wspólne dobro - Republikę.
ROZDZIAŁ I
BIABROHAS+, CZYLI O UNII BIALEŃSKIEJ
Stowarzyszenie bialeńsko-brodryjski-hasselandzkie to najlepsze, co mogło przydarzyć się naszym narodom. W naszym wspólnym interesie jest dalszy rozwój tej wspaniałej wspólnoty. Jesteśmy rodziną i naszym zadaniem jest zachowanie jej trwałości. Jednakże w rodzinie nie powinno się zamiatać niewygodnych spraw pod dywan. Jako prezydent zaproszę przedstawicieli Brodrii i Hasselandu do rozmów o nowych zasadach naszej współpracy. Nasz sojusz powinien opierać się na równości i wspólnych celach. Osobiście najbliższy jestem koncepcji unijnej, jednakże jej ostateczny kształt zależeć będzie od rozmów trójstronnych oraz konsultacji społecznych.
Popieram koncepcję włączenia ZSKHiW, a w przyszłości także innych państw. W obliczu drążącego mikroświat kryzysu demograficznego powinniśmy się jednoczyć. Warunkiem jest jednak pełne poszanowanie odrębności kulturowej i różnego klimatu.
ROZDZIAŁ II
BIALEŃSKI MIR, CZYLI NASZA DYPLOMACJA
Bialenia (czy też szerzej: cały Biabrohas), jako żywe zaprzeczenie kurczenie się mikronacji, ma wyjątkową misję dziejową. Musimy wykreować nowy kształt mikroświata. Nie możemy wykorzystać swojej pozycji w złych celach. Nowy mikroświat musi opierać się na zasadach etycznych solidarność, tolerancji i szacunku dla różnorodności. Nie ma miejsca na imperializm i wykorzystywanie silniejszych przez słabszych. Powinniśmy jak najściślej współpracować ze wszystkimi, którzy wyrażają taką chęć. Trizondal, Wandystan, monarchie katolickie, a nawet Sarmacja - w obecnej sytuacji wszyscy jesteśmy sojusznikami na froncie walki o przetrwanie i aktywność Pollinu!
Jak pisałem w poprzednim rozdziale, popieram koncepcję poszerzenia trójstowarzyszenia. Jednakże, co oczywiste, nie wszystkie państwa zdecydują się na tak bliską współpracę. Powinniśmy powołać organizację międzynarodową, będącą formą stałej komunikacji pomiędzy narodami mikroświata. W pierwszej kolejności konieczne są rozmowy z Sarmacją i Dreamlandem, bowiem bez tych państw żadne globalne działania nie mają większego sensu.
ROZDZIAŁ III
DOBRA ZMIANA, CZYLI REKONSTRUKCJA WŁADZY
Postanowiłem zachować Rząd Republiki Bialeńskiej w obecnym kształcie. Wprowadzę do niego jedynie pewne poprawki. Później na bieżąco nieaktywni i niekreatywni ministrowie będą zastępowani nowymi. Nie prowadziłem rozmów na temat obsady stanowisk, jednakże po swojej wygranej chciałbym, aby Tadeusz Krasnodębski objął po mnie stanowisko Ministra Oświecenia. Marzę też o tym, aby ustępujący Prezydent przyjął moją propozycję i dołączył w skład Rządu.
Postanowiłem przywrócić dawne stanowisko premiera, w postaci Pierwszego Ministra. Udzielę mu prawo do zarządu i kontroli nad pozostałymi ministrami. Prezydent ma wiele obowiązków, jeśli chce naprawdę dobrze pełnić swoją rolę. Nie widzę powodu, żeby nie podjąć współpracy z innym pracowitym politykiem. Nie mam parcia na władzę absolutną albo przyjmowanie wszystkich zaszczytów. Chcę jedynie pracować dla dobra Republiki, wspólnie z innymi osobami mającymi taką chęć.
ROZDZIAŁ IV
"MOJĄ OJCZYZNĄ BIALENIA POWSTAŃCZA...", CZYLI O TOŻSAMOŚCI NARODOWEJ
Bialeński naród polityczny jest bardzo zróżnicowany. Wywodzimy się z różnych środowisk. Nie stworzymy wspólnej biabrohaskiej tożsamości narodowej w oparciu o wspólny klimat i kulturę. Sądzę, że powinniśmy oprzeć się na etosie obywatelskim i kreować wzorzec dobrego Bialeńczyka, jako obywatela zainteresowanego swoją ojczyzną i świadomego swojej roli.
Nie możemy też zapomnieć o Powstaniu Marcowym, jako początku naszej tożsamości. Trzeba spojrzeć na nie, jako na zryw wolnego i zjednoczonego ludu po wolność i spełnienie swoich ideałów. Nie ma sensu tworzyć z tego ważnego dla nas wydarzenia miecza do walki z Sarmacją. Minęły ponad cztery lata, wszyscy się zmieniliśmy. Ważne są tylko ideały i legendy z tego okresu.
Popieram przyjęcie do wspólnej mitologii narodowej bohaterów brodryjskich i hasselandzkich.
Stworzę w stołecznym Wolnogradzie Aleję Zasłużonych z trzema odnogami: bialeńską, brodryjską i hasselandzką, które w pewnym miejscu się złączą i będą razem biegły w przód. Dokładnie tak, jak dzieje naszych narodów.
ROZDZIAŁ V
KATECHONICZNY KONDUKTUR, CZYLI O ROLI PREZYDENTA
Proszę nie potraktować tego jako megalomanii, jednakże uważam urząd Prezydenta Republiki Bialeńskiej za niezwykle istotny. Nawet pomimo decydującej roli parlamentu i pomimo teoretycznej równości z Królem Hasselandu i Carem Brodrii w naszym trójstrowarzyszeniu. Prezydent Bialenii to najważniejsza osoba w mikroświecie, która jest wybiera w sposób cykliczny i demokratyczny.
Jako głowa państwa będę starał się wyznaczać kierunek naszej Ojczyźnie. Jestem jednakże w pełni świadomy, że osiągnąć możemy tylko te cele, które wyznaczymy razem i do których będziemy dążyć wspólnymi siłami. Chcę zaangażować do współpracy wszystkie narody, partie i środowiska. Nigdy więcej nie możemy sobie pozwolić na marnowanie energii i zapału jakiegokolwiek Bialeńczyka. Wszyscy są potrzebni Matuszce, niezależnie od tego, jaki typ inteligencji prezentuje i jakie talenty posiada.
Chcę być prezydentem liberalnym i wyrozumiałym. Nie spodziewajcie się jednak prezydentury nudnej i niewyrazistej. Jestem skłonny do kompromisów w kwestii sposobów na osiągnięcie celu, jednakże nie może być kompromisu w kwestii celu, którym jest racja stanu Republiki Bialeńskiej oraz Biabrohasu.
Najdrożsi! Zachęcam do zadawania pytań. Nie wierzcie w kłamstwa powtarzane zakulisowo na mój temat. Nie chcę nikogo wyrzucić z kraju, nie chcę zerwania unii, nie chcę stanu nadzwyczajnego. Jakiekolwiek wątpliwości proszę pisać tutaj, otwarcie. Nie jest sztuką oczernianie kogoś za plecami. Sztuką jest udowodnienie oskarżeń w uczciwej dyskusji.