Kiedy tzw. "sobór" - zakłamana i sztuczna instytucja, zadecydował o wyborze Tomasza Bagrata na cara Brodrii, w Czuwacji ludzie zaczęli się zastanawiać, czy rzeczywiście jest to słuszny wybór. Według nich nowy "władca" kraju reprezentuje sobą zerowy poziom i nie będzie w stanie poprowadzić Brodrii ku lepszej przyszłości. Właśnie dlatego obywatele brodryjscy, mieszkający w Czuwacji, postanowili o zorganizowaniu protestu. Tysiące ludzi wyszło na ulice, śpiewając pieśni rewolucyjne i oczerniając nowo wybranego cara. Na miejsce protestu przyjechał z Bialenii sam Iwan Pietrow. Na prowizorycznie wybudowanym podwyższeniu, zagrzewał on lud Czuwacji do stawienia oporu zbliżającym się rządom nowego "ojczulka".
Towarzysze!
Wybiła godzina zdecydowanych działań. Lud Czuwacji, który od dawna ciężko pracował na rzecz władców Brodrii, musi w końcu stanowczo się sprzeciwić i zadecydować o swej przyszłości. Rewolucja nie jest najlepszym rozwiązaniem, ale w obecnej sytuacji nie ma innego wyjścia. Kiedy w Pałacu Michajłowskim śpiewane są pieśni na cześć nowego cara, tutaj, w Iżniewsku - centrum Czuwacji, stolicy Brodrii, prosty lud musi zbrojnym czynem zerwać łańcuchy władzy carskiej. Należy chwycić za broń i powiedzieć stanowcze "nie" nowemu władcy. Dlatego, Towarzysze, róbcie wszystko, aby odegnać nadchodzącą ciemność. Pokażcie, że w Czuwacji, duch wolności i władzy ludowej nie umarł!