Delegacja złożona z kilkunastu osób właśnie wysiadła z kilku przyciemnianych samochodów i od razu skierowała się ku Placu Piotra Pawła I. Eddard szedł w środku kordonu, wraz z Ministrem Stanu, Burmistrzem Dzielnicy Centralnej oraz paroma urzędnikami wyższego szczebla, rozmawiając ze swoimi podwładnymi. Po chwili grupka dotarła do wejścia na plac. Od razu dało się słyszeć nigdy nie opuszczający tego miejsca pogłos rozmów, handlu i spacerów tysięcy ludzi. Ned czuł jednak coś jeszcze - ludzie mówili jakby ciszej, tak jakby wszyscy w cichej ekscytacji oczekiwali postanowienia Rady Miasta.
Ścieżka prowadząca do centrum placu oddzielona była barierkami. Co chwilę stal przy niej jeszcze policjant miejski, albo strażnik z Gwardii Królewskiej (kilku z nich przysługiwało do ochrony Wicekróla). Za nimi całej akcji przyglądali się ludzie, aczkolwiek nie tak liczni jakby się zdawało. Gdzie jest reszta?
Po tym jak eskortowana grupa doszła do wybudowanej na środku z ceny, położonej na ogrodzonym, pustym fragmencie placu wszystko stało się jasne. Wokół barierek stały setki, tysiące, dziesiątki tysięcy mieszkańców Vienbien, którzy niecierpliwie oczekiwali na przybycie Wicekróla. Zawsze było ich sporo na spotkaniach, teraz padł chyba jednak rekord. Naprawdę, chyba każdy chciał już wiedzieć co tu powstanie. Nawet, jeżeli osobiście go to nie dotykało to chyba wszyscy chodzili tu na zakupy, spacery, albo mieli kogoś z rodziny, czy kręgu przyjaciół który tu pracował, czy przebywał.
Eddard wszedł po schodkach na scenę. Następnie ochroniarze wskazali mu drogę na kolejny podest położony na samym środku sceny.
Tam miejsce przygotowano już tylko dla trzech osób: Wicekróla, Ministra Stanu oraz Burmistrza Centrum. Ned ustawił się przy środkowym mikrofonie i poczekał, aż jego koledzy zrobią to samo. Zobaczył wycelowane w siebie kamery, ale też, a może przede wszystkim twarze tych wszystkich Vienbieńczyków. Błysnął refklektor, który palnął mu w twarz tak że teraz nic nie widział. Po chwili jednak przyzwyczaił się.
Pierwszy odezwał się Burmistrz Centrum - był to przysadzisty, niski mężczyzna z charakterystycznym kapeluszem, z którym nigdy się nie rozstawał. Pochodził z Angemont skąd przeniósł się wraz z falą migrantów. Mimo podejrzanego wyglądu, facet był bardzo kompetentny i uczciwy. Nie można było jednak nazwać go charyzmatycznym liderem. Był to raczej nadzwyczaj sprawny urzędnik.
- Szanowni Obywatele miasta Vienbien,
Informuję, że w dniu wczorajszym, to jest 6 października 2016 roku, Rada Miasta Vienbien, obradując w pełnym składzie na VI/c posiedzeniu Rady Miasta Vienbien, przyjęła Uchwałę Rady Miasta Vienbien o ustaleniu planu zagospodarowania przestrzennego na terenie dzielnicy Centrum miasta Vienbien, dotyczącą obszaru określonego w Zarządzeniu Burmistrza Dzielnicy Centrum miasta Vienbien numer 108/a/2016, to jest Placu Piotra Pawła I większością głosów. Natomiast w dniu dzisiejszym Wicekról Vienbien, Jego Książęca Wysokość Eddard Noqtern podpisał wyżej wymienioną uchwałę w związku z czym, po publikacji weszła ona w życie z dniem dzisiejszym. Mam zatem zaszczyt oddać głos Jego Książęcej Wysokości, Wicekrólowi Vienbien.
W trakcie tej przydługiej mowy mieszkańcy naprawdę nie wiedzieli co sądzić i o czym mówi Pan Burmistrz. Jednak kiedy wspomniał, że już oddaje głos Wicekrólowi wszyscy umilkli. Zapadła całkowita cisza, którą przerywał tylko ciepły, październikowy wiatr..