Obywatele!
Niedawno Zgromadzenie Obywateli przyjęło ustawę o Manduraju Razuri. Tym samym w Hasselandzie zgodnie z prawem powołano niby-klona. "Niby", bo jako tako Manduraj nie istnieje w czysto fizycznej formie, tzn. nie jest nim bezpośrednio jeden z obywateli. Niemniej jednak, to właśnie wybrany obywatel sprawuje pieczę nad kontem Manduraja, wcielając się w jego rolę.
Czyż nie jest to zgoła dziwne?
Jak widzimy, póki co fabularny Manduraj nie został powołany, pomimo tego, że ustawa została podpisana przez Króla 26 września (!). Pokazuje to wyraźnie, że nie ma zainteresowanych na tego typu formę "rozrywki". Równie dobrze moglibyśmy zaczekać, aż ktoś chętny przyjdzie i powie, że chce zostać Mandurajem.
Osobiście opowiadam się za "realnym" Mandurajem, ponieważ osoba, wypełniająca tę funkcję, będzie pracować na swoje konto i przede wszystkim - zgodnie z własnymi upodobaniami. Fikcyjny Manduraj będzie postacią bardzo sztuczną, wymagającą od zarządzającego dużej elastyczności i celowego "rozdwojenia" jaźni. Chyba nikt o zdrowych zmysłach nie będzie prowadził ze sobą dyskusji?
Dlatego proponuję znieść obecną ustawę o fikcyjnym Manduraju i na jej miejsce wprowadzić nowy akt prawny, określający zasady funkcjonowania realnego "wodza" Razuryjczyków. Byłbym nawet chętny do objęcia tej funkcji.
Niedługo postaram się przedstawić swoją wizję ustawy.