Z tym jest akurat mały mamały problem. Kilka dni temu nasz senat ustanowił wotum nieufności wobec kanclerza, on teraz mówi że wszystko samo się rozwiąże, ale są również podejrzenia że on po cichu wspomagał zamach. Nowy kanclerz który urząd miał przejąć w weekend, potępił to i wstąpił w szeregi komitetu ludowego który sprzeciwił się zamachowcom. Nasz król nie żyje a wicekanclerz jest jednym z zamachowców. Również witam.