Autor Wątek: Jaka "kultura polityczna"  (Przeczytany 3309 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Piotr Pawel I

  • Król-Senior Hasselandu
  • Moderator
  • Bohater
  • ****
  • Wiadomości: 1845
  • : 94
  • Płeć: Mężczyzna
    • NPE: KH15070500071
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Jaka "kultura polityczna"
« dnia: Pon, 07 Lis 2016, 15:28:41 »
Gdy w Zgromadzeniu Obywateli będziemy dyskutować nad nową Konstytucją, trzeba się zastanowić, w jakim kierunku zmierzać. Na pewno nie w republikańskim, bo w Hasselandzie republikańskich nastrojów nie ma. A więc monarchia. Ale jaka?
Mikronacje mniej lub bardziej skutecznie usiłują naśladować państwa realne. I nie mówię tu o mikronacyjnej Francji czy Austro-Węgrzech. Prób naśladowania reala było i jest sporo. Niektóre mikronacje tego nie czynią, np. Bialenia, która zadowala się mało oryginalną nazwą "Parlament". Ale i Sarmacja ma dziwną mieszankę instytucji, z Sejmem i Radą Ministrów, ale i Księciem wraz z jego Dworem.
Dawny Hasseland wzorował się na RP, z Sejmem, Premierem i "złotym" jako pieniądzem. Za czasów Cyberii sytuacja się pokomplikowała. Odrodzony, Hasseland próbował naśladować Kanadę - Król miał być importowany, a Gubernator Generalny i Premier - właśni. Ale Kanada nam nieco odpłynęła i zostały z niej (a raczej z Wielkiej Brytanii...) nazwy urzędów dworskich, bo nawet prowincje uległy likwidacji.
Oczywiście, nie musimy niczego naśladować. Dajmy sobie spokój z Kanadą (którą prywatnie bardzo lubię...). Przyjrzyjmy się realnym monarchiom.
- można nadal mieć Dwór jak dotąd, nazwy urzędów są ładne.
- jak dotąd Wicekrólestwo Vienbien i inne jednostki terytorialne.
- powstaje problem, jaki ma być Rząd. Rada Ministrów czy Rząd właśnie? Wybór skromny. Tradycyjny Premier, czy Kanclerz?
- no i jaki parlament. Jest nas za mało by mieć wybieralną izbę niższą, ale w starej Konstytucji jest - amerykańska!!! - Izba Reprezentantów. To jak, utrzymujemy czy zmieniamy?
Może zastosować system brytyjski, Król z Dworem, Rząd z Premier, Izbę Lordów i Izbę Gmin. No ale lordowie są na Dworze! To w sumie nie szkodzi, jest ceremonialna nazwa Izba Parów. Jak ktoś nie wie, kto to par: https://pl.wikipedia.org/wiki/Par_(tytu%C5%82_brytyjski)
Ktoś powie: ważniejsze są uprawnienia niż nazwy. Tak, ale musimy wiedzieć i jedno, i drugie.
Piotr de Zaym
Król Hasselandu
ambasador at large, wiceadmirał, doc. dr net.

Offline Iwan Pietrow

  • Obywatel
  • Bohater
  • ****
  • Wiadomości: 1901
  • : 129
  • Płeć: Mężczyzna
  • "Tylko ten nie popełnia błędów, kto nic nie robi."
    • NPE: BI15060400075
  • Stopień służbowy Stopień w Siłach Zbrojnych RB
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Odp: Jaka "kultura polityczna"
« Odpowiedź #1 dnia: Pon, 07 Lis 2016, 18:52:41 »
Moim zdaniem nie ma co tworzyć niepotrzebnych urzędów i dlatego opowiadam się za jednym i ogólnym Zgromadzeniem Obywateli. Do tego może dojść wybieralny w powszechnych wyborach premier, stojący na czele Rządu. Ja za monarchią nie jestem, ale skoro większość chce utrzymać ten ustrój, to proponuję ograniczyć rolę króla do minimum (zwierzchnik SZ, nadawanie odznaczeń, no i na wszelki wypadek możliwość pełnienia obowiązków urzędników państwowych w sytuacji, gdy ci są nieobecni). Jestem także za zniesieniem elekcji. Co do nazewnictwa, to może do obecnych nazw dodajmy także ich azjatyckie odpowiedniki, np. premier - zǒnglǐ (z chińskiego)?
(-) Iwan Pietrow

Offline Sheldon Anszlus Lovelace

  • Sheldon Anszlus Lovelace
  • Obywatel
  • Przechodzień
  • *
  • Wiadomości: 58
  • : 3
  • Płeć: Mężczyzna
    • NPE: KH15070500136
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Odp: Jaka "kultura polityczna"
« Odpowiedź #2 dnia: Pon, 07 Lis 2016, 21:55:16 »
Osobiście jestem za kulturą Japonii, która mnie interesuję ostatnimi czasy lecz przy niewielkiej liczbie obywateli popieram Pana Iwan'a Pietrowa, aby nie tworzyć zbyt wiele urzędów. Dotychczasowe nazwy stanowisk były dobrze dobrane i nie widzę powodu, aby znacząco je zmieniać.
(-) Sheldon Anszlus Lovelace
平和と進歩
Pokój i Postęp

Offline Piotr Pawel I

  • Król-Senior Hasselandu
  • Moderator
  • Bohater
  • ****
  • Wiadomości: 1845
  • : 94
  • Płeć: Mężczyzna
    • NPE: KH15070500071
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Odp: Jaka "kultura polityczna"
« Odpowiedź #3 dnia: Wto, 08 Lis 2016, 11:53:13 »
Japonia znakomicie pasuje do razuryjskiej części społeczeństwa, które jest wzorowane na Chinach, Wietnamie i Japonii właśnie. Manduraj to przecież MANDARYN + SAMURAJ...
Na pewno mnożenie urzędów jest zbędne.

Król - na co dzień kompetencje skromne, ale powinien mieć też możliwości działania w razie kryzysu.
Premier - wybierany.
Senat/Izba Parów? - może z ograniczonymi kompetencjami, do zastanowienia.
Izba Gmin jeśli będzie >15 obywateli, a na co dzień Zgromadzenie Obywateli, ew. z inną nazwą.
Piotr de Zaym
Król Hasselandu
ambasador at large, wiceadmirał, doc. dr net.

Offline Iwan Pietrow

  • Obywatel
  • Bohater
  • ****
  • Wiadomości: 1901
  • : 129
  • Płeć: Mężczyzna
  • "Tylko ten nie popełnia błędów, kto nic nie robi."
    • NPE: BI15060400075
  • Stopień służbowy Stopień w Siłach Zbrojnych RB
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Odp: Jaka "kultura polityczna"
« Odpowiedź #4 dnia: Wto, 08 Lis 2016, 14:39:42 »
Ale kto wejdzie w skład senatu, skoro mamy tych 4-5 aktywnych obywateli? Moim zdaniem, to nie wypali, bo niby jak to wszystko zgrać? 3 obywateli do senatu, a do zgromadzenia wszystkich (z czego trzech senatorów też składałoby się na zgromadzenie...)? Zresztą, jakie kompetencje miałby ten senat?

Musimy póki co myśleć o tym, co mamy, przeto powtarzam - rozdrabnianie urzędów jest bezsensowne (i mówię tu między innymi o pomyśle dwuizbowego parlamentu).
(-) Iwan Pietrow

Offline Piotr Pawel I

  • Król-Senior Hasselandu
  • Moderator
  • Bohater
  • ****
  • Wiadomości: 1845
  • : 94
  • Płeć: Mężczyzna
    • NPE: KH15070500071
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Odp: Jaka "kultura polityczna"
« Odpowiedź #5 dnia: Śro, 09 Lis 2016, 12:47:44 »
Senat jest tradycją, choć nie trzeba się przy niej upierać. A dziś mamy kilka aktywnych osób, natomiast MUSIMY mieć więcej, co najmniej 10. Konstytucja powinna więc być skonstruowana na rozmaite sytuacje.
Piotr de Zaym
Król Hasselandu
ambasador at large, wiceadmirał, doc. dr net.

Offline Sheldon Anszlus Lovelace

  • Sheldon Anszlus Lovelace
  • Obywatel
  • Przechodzień
  • *
  • Wiadomości: 58
  • : 3
  • Płeć: Mężczyzna
    • NPE: KH15070500136
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Odp: Jaka "kultura polityczna"
« Odpowiedź #6 dnia: Śro, 09 Lis 2016, 15:57:14 »
Więc ma być taka dynamiczna i sie dostosowywać do ilości obywateli? Może najpierw stwórzmy taką dopasowaną pod aktualne warunki, a przy większej ilości mieszkańców wprowadzić usprawnienia lub stworzyć na nowo ;)
(-) Sheldon Anszlus Lovelace
平和と進歩
Pokój i Postęp

Offline Eddard Noqtern

  • Książę
  • Moderator
  • Legenda
  • ******
  • Wiadomości: 4568
  • : 159
  • Płeć: Mężczyzna
  • Książę w Hasselandzie, Lord w Bialenii
    • NPE: BI14112700073
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Odp: Jaka "kultura polityczna"
« Odpowiedź #7 dnia: Czw, 10 Lis 2016, 20:22:36 »
Wreszcie znalazłem czas na wypowiedź.
Chciałbym wrócić do "dawnych" czasów sprzed stwoarzyszenia, kiedy nazwy wydawały mi się całkiem ciekawe i oryginalne. Działający wtedy system był według mnie dobry, aczkolwiek naniosłem na niego kilka drobnych poprawek.

I Legislatywa
Pozostawiłbym dwuizbowy Parlament, składający się z:
a) Izby Reprezentantów, która funkcjonuje gdy jest 15+ obywateli lub
b) Zgromadzenia Obywateli, zbierającego wszystkich obywateli, gdy jest 14- obywateli oraz
c) Senatu składającego się z arystokracji (hrabia, marki, książę, arcyksiążę) oraz Lorda Szambelana - byłby to organ doradczy Króla.

II  Egzekutywa
a) Król - wybierany co 6 miesięcy (można kandydować dwa razy pod rząd) w wolnej elekcji (głosy ważone). Król dobiera Dwór Królewski wedle uznania.
b) Wybieralny w wyborach powszechnych i równych Premier (lub Kanclerz) - na 12 tygodniową kadencję. Premier tworzy Radę Ministrów, składającą się z ministrów wedle uznania.
Według mnie Król jak i Premier powinni mieć uprawnienia mniej więcej 50/50.

III Judykatywa
Sąd Najwyższy - w przypadku jego braku, tą rolę mógłby pełnić Król.
Eddard Noqtern - Lord Szabelan Królestwa Hasselandu, Wicekról Vienbien
Jeśli nie możesz robić rzeczy wielkich, rób małe rzeczy w wielki sposób.

Offline Iwan Pietrow

  • Obywatel
  • Bohater
  • ****
  • Wiadomości: 1901
  • : 129
  • Płeć: Mężczyzna
  • "Tylko ten nie popełnia błędów, kto nic nie robi."
    • NPE: BI15060400075
  • Stopień służbowy Stopień w Siłach Zbrojnych RB
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Odp: Jaka "kultura polityczna"
« Odpowiedź #8 dnia: Czw, 10 Lis 2016, 23:43:54 »
1) Senat w większości będzie składać się z tych samych osób, co Zgromadzenie, więc nie jest on potrzebny.

2) Elekcja i wybieralny Premier - toż to miszmasz kompletny. Zresztą i tak wiadomo, że stanowiskiem króla będą się wymieniać obecnie panujący i Eddard (w zależności od zachcianki). Po co zatem tworzyć sztuczne wybory? Zróbmy tak, jak było kiedyś - niewybieralny król (Piotr Paweł jako swoisty symbol Hasselandu) i Premier, wyłaniany w powszechnych wyborach. Ograniczmy jednak prawa króla i wyciśnijmy z tej złej monarchii najwięcej demokracji, jak tylko się da. Bądźmy nowocześni i nie cofajmy się do epoki kamienia. 50/50? Naprawdę?...

@Edit: Elekcja jest demokratyczna, aczkolwiek moim zdaniem psuje ona sens monarchii. No bo skoro chcecie monarchii, to nie rozumiem pomysłu, że i król, i Premier będą wybieralni. To już lepiej w tej sytuacji republikę wprowadzić...
(-) Iwan Pietrow

Offline Piotr Pawel I

  • Król-Senior Hasselandu
  • Moderator
  • Bohater
  • ****
  • Wiadomości: 1845
  • : 94
  • Płeć: Mężczyzna
    • NPE: KH15070500071
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Odp: Jaka "kultura polityczna"
« Odpowiedź #9 dnia: Sob, 12 Lis 2016, 13:26:42 »
Cytuj
wyciśnijmy z tej złej monarchii najwięcej demokracji

Czemu monarchia ma być zła? W Hasselandzie monarchia nigdy (za wyjątkiem dawnych czasów uzurpatorki - Cymeryjki) nie była symbolem opresji, a raczej trwałości i ciągłości. To monarchia promowała demokrację!
Ja się jeszcze zastanowię... być może elekcja mogłaby zostać zawieszona na czas nieokreślony, ale warto też poszerzyć wybory - nie tylko Premier, ale i... no właśnie, kto?
Senat bym zostawił, a koncepcja dlaczego i po co - wkrótce.
Piotr de Zaym
Król Hasselandu
ambasador at large, wiceadmirał, doc. dr net.

Offline Eddard Noqtern

  • Książę
  • Moderator
  • Legenda
  • ******
  • Wiadomości: 4568
  • : 159
  • Płeć: Mężczyzna
  • Książę w Hasselandzie, Lord w Bialenii
    • NPE: BI14112700073
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Odp: Jaka "kultura polityczna"
« Odpowiedź #10 dnia: Sob, 12 Lis 2016, 17:02:25 »
1) Senat w większości będzie składać się z tych samych osób, co Zgromadzenie, więc nie jest on potrzebny.

W więkoszści, ale będą to tylko osoby najbardziej doświadczone i zaufane.

Zresztą i tak wiadomo, że stanowiskiem króla będą się wymieniać obecnie panujący i Eddard

Nie wiadomo. Królem może zostać każdy hasselandzki, obywatel, szlachcic od 6 miesięcy. Gama wyboru jest więc znacznie większa.

bo skoro chcecie monarchii, to nie rozumiem pomysłu, że i król, i Premier będą wybieralni.

Ale wybory królewskie były by elekcją szlachty - głosy ważone, a na Premiera - demokratyczne.
Eddard Noqtern - Lord Szabelan Królestwa Hasselandu, Wicekról Vienbien
Jeśli nie możesz robić rzeczy wielkich, rób małe rzeczy w wielki sposób.

Offline Iwan Pietrow

  • Obywatel
  • Bohater
  • ****
  • Wiadomości: 1901
  • : 129
  • Płeć: Mężczyzna
  • "Tylko ten nie popełnia błędów, kto nic nie robi."
    • NPE: BI15060400075
  • Stopień służbowy Stopień w Siłach Zbrojnych RB
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Odp: Jaka "kultura polityczna"
« Odpowiedź #11 dnia: Sob, 12 Lis 2016, 18:36:47 »
Cytuj
W więkoszści, ale będą to tylko osoby najbardziej doświadczone i zaufane.

To obecnie ile to będzie osób? Cztery z pięciu? Rzeczywiście ma to sens... Wprowadzajmy dwuizbowy parlament w pięcioosobowym państwie!

Co do wątpliwego wzrostu liczby obywateli w przyszłości - i tak jestem za istnieniem wyłącznie ogólnego Zgromadzenia, bo daje ono wszystkim możliwość głosu.

Cytuj
Nie wiadomo. Królem może zostać każdy hasselandzki, obywatel, szlachcic od 6 miesięcy. Gama wyboru jest więc znacznie większa.

Taaak, a ja w Hasselandzie żyję od wczoraj...

Cytuj
Ale wybory królewskie były by elekcją szlachty - głosy ważone, a na Premiera - demokratyczne.

A tfu! Głosy ważone! Najgorsza z możliwych opcji.
(-) Iwan Pietrow

Offline Sheldon Anszlus Lovelace

  • Sheldon Anszlus Lovelace
  • Obywatel
  • Przechodzień
  • *
  • Wiadomości: 58
  • : 3
  • Płeć: Mężczyzna
    • NPE: KH15070500136
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Odp: Jaka "kultura polityczna"
« Odpowiedź #12 dnia: Sob, 12 Lis 2016, 19:13:16 »
Ja popieram p. Iwana, na obecną liczbę obywateli i tendencję do wzrostu obywateli mikroświata powinniśmy zostać tylko przy zgromadzeniu obywateli. Takie rozwiązanie daje nam 100% demokracji i każdy obywatel może zadecydować w pewnym sensie o wszystkim co się dzieje w państwie. Osobę króla zostawiłbym jako osobę reprezentacyjną, która miałaby być odpowiedzialna za podpisywanie się pod wszystkim co przejdzie przez zgromadzenie i będzie zgodne z konstytucją. Co do stanowisk to zostawiłbym te najważniejsze czyli Król, Regent, (merowie miast i prowincji do zarządzania oraz tych od instytucji państwowych "Akademii Hasselandzkiej", "Federacji Piłkarskiej" etc..) no i oczywiście Sąd Najwyższy, którego obecność jest obowiązkowa do rozstrzygania sporów i niejasności. Co do Lordów (ministrów) od spraw byliby oni powoływani na okres 4 miesięcy w razie konieczności istnienia danego oddziału, w przeciwnym wypadku funkcje te byłyby sprawowane przez Króla, Regenta lub Przedstawiciela Zgromadzenia Obywateli wybieranego na okres 6 miesięcy.

(-) Sheldon Anszlus Lovelace
平和と進歩
Pokój i Postęp

Offline Eddard Noqtern

  • Książę
  • Moderator
  • Legenda
  • ******
  • Wiadomości: 4568
  • : 159
  • Płeć: Mężczyzna
  • Książę w Hasselandzie, Lord w Bialenii
    • NPE: BI14112700073
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Odp: Jaka "kultura polityczna"
« Odpowiedź #13 dnia: Sob, 12 Lis 2016, 20:26:49 »
To obecnie ile to będzie osób? Cztery z pięciu? Rzeczywiście ma to sens... Wprowadzajmy dwuizbowy parlament w pięcioosobowym państwie!

Nie jest to Parlament dwuizbowy, bo Senat nie jest typową izbą Parlamentu, a raczej organem doradczym Króla. Ma on sens w sytuacji, kiedy np. jest bardzo mało obywateli, albo trzeb podjąć szybką decyzję. Jest to też organ kontrolny dla monarchy, dlatego sens ma to, że składa się z Arystokracji.

Poza tym uważam, że nie ma co się ograniczać i tworzyć ciasnych struktur "bo jest nas niewiele". Jeżeli stworzymy takowe, to zamkniemy się i zablokuje przed napływem nowych obywateli. Uważam, że nasz nowy system powinien być otwarty i dawać wiele możlwości nowym obywatelom.

No dobrze, zgadzam się, że można by trochę ograniczyć rolę Króla. Ale jestem za pozostawieniem mu prawa weta, stanu wyjątkowego, zastępstw, przewodniczenia Dworowi, symbolicznego powoływania Premiera, nadawania odznaczeń i ziemi oraz funkcji reprezentacyjnej.
Eddard Noqtern - Lord Szabelan Królestwa Hasselandu, Wicekról Vienbien
Jeśli nie możesz robić rzeczy wielkich, rób małe rzeczy w wielki sposób.

Offline Piotr Pawel I

  • Król-Senior Hasselandu
  • Moderator
  • Bohater
  • ****
  • Wiadomości: 1845
  • : 94
  • Płeć: Mężczyzna
    • NPE: KH15070500071
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Odp: Jaka "kultura polityczna"
« Odpowiedź #14 dnia: Sob, 12 Lis 2016, 21:09:24 »
W nadchodzącym tygodniu przedstawię konkretne propozycje, które uwzględnią głosy w tej dyskusji. Przy czym:
- Konstytucja ma być nie dla kilkuosobowej mikronacji, a uniwersalna, żeby nie trzeba było jej zmieniać,
- Król powinien mieć szerokie potencjalne kompetencje, tzn. na wypadek kryzysu - a nie na co dzień. Chodzi o to, by w razie czego mieć ciągłość i bezpieczeństwo.
Piotr de Zaym
Król Hasselandu
ambasador at large, wiceadmirał, doc. dr net.

Offline Sheldon Anszlus Lovelace

  • Sheldon Anszlus Lovelace
  • Obywatel
  • Przechodzień
  • *
  • Wiadomości: 58
  • : 3
  • Płeć: Mężczyzna
    • NPE: KH15070500136
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Odp: Jaka "kultura polityczna"
« Odpowiedź #15 dnia: Sob, 12 Lis 2016, 21:35:07 »
W sumie to racja, byłoby to zamknięcie się na nowe osoby, a co o króla to tak te opcje też powinien posiadać tylko już (nie chciało mi się) nie wypisywałem.  :D
Jako że nie mam doświadczenia ani zdolności co do dziedziny prawa to zdaje się na ręce współobywateli. :D
(-) Sheldon Anszlus Lovelace
平和と進歩
Pokój i Postęp

Offline Piotr Pawel I

  • Król-Senior Hasselandu
  • Moderator
  • Bohater
  • ****
  • Wiadomości: 1845
  • : 94
  • Płeć: Mężczyzna
    • NPE: KH15070500071
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Odp: Jaka "kultura polityczna"
« Odpowiedź #16 dnia: Sob, 12 Lis 2016, 22:09:44 »
Ja prawnikiem nie jestem, ale zawsze w mikronacjach miałem tendencje do pisania statutów, ustaw itp. Może dlatego m.in., że jak wiele lat temu w realu kończyłem studia, to na jednym z przedmiotów musiałem nauczyć się na pamięć 15 konstytucji...
Piotr de Zaym
Król Hasselandu
ambasador at large, wiceadmirał, doc. dr net.