Jak wiecie, jestem Rektorem Uniwersytetu Bialeńskiego. Zachęcam wszystkich do studiowania tam, ponieważ obecnie nie mamy żadnych studentów, co mocno ogranicza naszą działalność. Widać, że nie ma popytu na usługi edukacyjne, więc chciałbym zaproponować coś innego.
Co myślicie o tym, aby Uniwersytet Bialeński organizował debaty? Oczywiście nie mam tutaj na myśli debat pomiędzy politykami, bowiem uważam, że od tego instytucja ta powinna trzymać się z dala.

Mam na myśli debaty naukowe, chociaż może to zbyt duże słowo. Chciałbym, abyśmy merytorycznie rozmawiali na poważne tematy dotyczące mikronacji. Oczywiście główny nacisk byłby kładziony na historię, politologię, socjologię i inne nauki humanistyczne, jednakże jestem otwarty na wszelkie propozycje.
Chcielibyście brać udział? Macie pomysły na tematy? Preferujecie debaty luźne, czy jakąś przystosowaną do naszych warunków formę debat oksfordzkich (debaty wolnogradzkie?)?