Szanowni, na chwilę obecną mamy 8 kandydatów na 7 miejsc w Parlamencie. Może ktoś jeszcze dojdzie, ale nie zdziwiłbym się, gdyby nie, bowiem w poprzednich wyborach parlamentarnych właśnie tak to wyglądało. Kampania w której prawie wszyscy wygrywają nie jest szczególnie ciekawa i nie wzbudza większych emocji.
I stąd moja propozycja, aby zmniejszyć liczbę posłów. Już nawet zmniejszenie progu tak, abyśmy obecnie wybierali pięciu posłów sprawiłoby, że kampania nabrałaby barw. Choćby dlatego, że nie byłoby wiadomo, jaka partia zwycięży.

Na naszej scenie politycznej bardzo często istnieje duża siła, która wygrywa wybory jeszcze zanim się zaczną. Obecnie jest to Koalicja WiN-JB, wcześniej była to Wspólnota Rozwoju, a jeszcze wcześniej Jedna Bialenia. I takie wybory niestety nie są ciekawe...
Zmniejszenie liczby miejsc w Parlamencie do 5 sprawiłoby, że żadna partia nie miałaby 5 aktywnych członków, bowiem nikt nie chce zostać poza listą. I może wreszcie wykształciłoby się coś przypominającego system dwupartyjny?
Obecnie:
Liczba wybieranych posłów zależna jest od liczby obywateli:
a) Jeśli jest mniej niż 12 obywateli - wybiera się 3 posłów.
b) Jeśli pomiędzy 13, a 22 obywateli - 5 posłów
c) Jeśli pomiędzy 23, a 40 obywateli - 7 posłów
d) Jeśli pomiędzy 41, a 70 obywateli - 9 posłów
e) Jeśli powyżej 71 obywateli - 11 posłów.