Mam wątpliwości co do tego, czy razem możemy wiele zdziałać. Wspólnota ta nie ma konkretnego pomysłu na siebie. Nie wiem czy jakiś kraj chciałby oddać część swojej władzy sądowniczej i finansowej, na rzecz tak niepewnego tworu.
Bialenia bardzo chętnie współpracuje z każdym krajem, ale ta współpraca powinna nieść za sobą jakieś korzyści. Ochrona granic Nordaty ma polegać na walce z topieniem się lodowców? Bo jak inaczej mogą zmienić się granice kontynentu?
Także, jak ktoś chce się przyłączyć do Bialenii, to bardzo chętnie przyjmiemy. Jednak sami nie jesteśmy obecnie chętni na uczestnictwo w takim politycznym science fiction.