0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
1. Kiedy v-państwa mają rożną wizje toczonej wojny to na jakiej podstawie te działania się reguluje? Co ma wpływ na wybór takiego czy innego obrotu sprawy. Wiadomo że każdy będzie chciał ukroić jak największy kawałek tortu dla siebie. Zatem jak to obiektywnie określić ?
2. Czym można wymusić traktat pokojowy ?
3. Czy można całkowicie utracić państwowość kiedy aktywni obywatele walczą aby było inaczej?
4.Czy w trakcie wojny mogą ginąć obywatele?
W jaki sposób? Traktatu nie można wymusić nawet w świecie realnym. ;-)
Rzeczywiści z pewnością nie.
A załóżmy, że ktoś zadeklarował, iż poległ (ostatnie przemówienie, spowiedź, te sprawy, potem towarzysz obecny obok poległego stwierdza zgon). Co wtedy?
Oj... Można.
Jak?
Czy to oznacza że sarmacja albo inne mocarstwo po najezdzie na Bialenie nie może jej anektować dopóki atywnie działamy ? A gdyby nasza aktywność spadła do 0 to po jakim czasie ktoś mógłby opanować wyspę ? Jeszcze dodam że nie planuje w najbliższym czasie urlopu ani niczego podobnego.
Po jakim czasie państwo nabywa status nieaktywnego ?
Jeśli o to chodzi, to jak pan Swarzewski mówił, prawdopodobnie zrobimy szczyt Wspólnoty Nordackiej i RB, zresztą dzisiaj będę w telewizji Brodyjskiej, to porozmawiamy na te tematy.