Tyle, że właśnie chodzi o to, aby było to stanowisko stabilne i niezależne od zmian politycznych. Przypomnę, że Parlament jest powoływany na 1,5 miesiąca (obecnie)... Moim zdaniem minimum 3 miesiące, ale 4 też jest dobrze.
Prezes BIW to w nowym systemie "główny księgowy" naszego v-państwa - nie zmienia się takiej osoby co 2 miesiące, bo to prowadzi tylko do bajzlu. Przewiduje, że wdrożenie się do nowego systemu zajmie jakiś czas, trzeba będzie wyciągać wnioski z błędów, je poprawiać, wnioskować o zmiany w prawie. To wymaga "stałego etatu".
Zresztą jaki ma sens zmienianie prezesa BIW co 2 miesiące (jak sobie nie poradzi to albo zrezygnuje, albo zostanie zmieniony gdyby nie realizował prawidłowo zapisów prawa - czyli gdyby się nie sprawdził)? Przecież to nie jest funkcja mająca wpływ na politykę państwa - jest w zasadzie realizatorem ustalonego i przegłosowanego prawa, tyle że bardzo ważnym i mający w nowym systemie do opanowania dość złożony mechanizm, coś mi się zdaje że im dłużej to będzie robił tym sprawniej to będzie mu szło (i nam przy okazji).