Autor Wątek: Sosna Kasandra [WYDZIELONO Z POMORZA]  (Przeczytany 238 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Maciej Kamiński

  • Grand
  • Policja Krajowa
  • Entuzjasta
  • ******
  • Wiadomości: 11835
  • : 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Gestapo Ortograficzne, Oko Sprawiedliwości
    • NPE: BI13111700005
  • Stopień służbowy Stopień w Policji Krajowej RB
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Sosna Kasandra [WYDZIELONO Z POMORZA]
« dnia: Pon, 05 Maj 2014, 16:54:18 »
Kasandra to najstarsze drzewo w Bialenii. Posadzona została na terenie dzisiejszego Sosnowa, aby uczcić trzydziestą tysięcznicę założenia Derby, stolicy państwa południowosarmackiego, w 1087 r. p.n.e. Z tą sosną długowieczną wiąże się pewna baśń:
Cytuj
Dawno, dawno temu był sobie pewien chłopiec, syn piekarza. Marzył o tym, by pojechać do wielkiego miasta i sprzedawać tam wypieki swojego ojca. Pragnął tego tak bardzo, że kiedyś uciekł z domu, niosąc siedem bagietek.  Szedł sobie i szedł, aż w końcu spotkał starego kapłana (w nowszej wersji: księdza). Ten zabłądził w lesie podczas pielgrzymki. Chłopiec oddał mu cztery swoje bagietki, by się posilił, odprowadził go do ścieżki, i ruszył w dalszą drogę. Szedł sobie i szedł, aż nagle spotkał starszą panią. Ta wracając z miasta zabłądziła. Oddał jej dwie swoje bagietki, by się posiliła, odprowadził na ścieżkę i ruszył dalej. Był już u bram miasta, gdy spotkał małego żebraka, sierotę. Bez namysłu oddał mu swoją ostatnią bagietkę, by się posilił, po czym wszedł do miasta, zastanawiając się, co ma robić. Siedział na środku rynku, rozmyślając. Siedział długo - nim się spostrzegł, minęły trzy dni. Wtem na rynku zebrała się gawiedź. Chłopiec poszedł zobaczyć, co się dzieje, i z przerażeniem odkrył, iż przeprowadzana jest właśnie egzekucja jego ojca - bowiem wszystkie trzy osoby, którym wręczył bagietki, zmarły. Chłopiec stanął na szubienicy i skłamał, że to właśnie on umieścił truciznę w bagietkach. Jego ojciec został ułaskawiony, zaś chłopca powieszono. Zrozpaczona rodzina pochowała go pod sosną w ich wsi. Następnego dnia sosna ta donośnie wykrzykiwała imię truciciela - sędziego w procesie. Ludzie nie chcieli wierzyć. Kolejnego dnia wykrzykiwały to wszystkie sosny w kraju. Ludzie nie chcieli uwierzyć. Kolejnego dnia wykrzykiwały to wszystkie drzewa w kraju i wtedy ludzie uwierzyli. Uciekając przed tłumem, sędzia wpadł przypadkowo w kopiec czerwonych mrówek, które natychmiast go pożarły. Sprawiedliwości stało się zadość, a drzewo to, napojone niewinną krwią, rośnie tam po dziś dzień.
Faktycznie zaś nagrobek chłopca (nazywanego w niektórych wersjach baśni Mateuszem) powstał dopiero w XVIII wieku jako atrakcja turystyczna.
Zdjęcie Kasandry:
« Ostatnia zmiana: Nie, 23 Lis 2014, 16:23:35 wysłana przez Maciej Kamiński »
lic. net Maciej Kamiński herbu Sto Osiem, Członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej, Minister Spraw Zagranicznych, Poseł, Prezes Policji Krajowej, Honorowo obywatel Jahołdajewszczyzny, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Maharadżacie Tirimudzii i Trizondalu, Trener LKS-u Tomaszew, Selekcjoner Dżamahiriji, Dyrektor Bialeńskiego Biura Kartograficznego, Administrator forum i strony głównej Republiki Bialeńskiej oraz fanpage'a Republiki Bialeńskiej na Facebooku, Młodszy administrator systemu e-gospodarki Republiki Bialeńskiej, Operator bialeńskiego kanału IRC, Gospodarz na Tomaszewie, Posiadacz 158 folwarków, Wang IWA, Houellebecq Lahazydii, Jasny Gieroj, Tytan Pracy Spraw Wewnętrznych 2016.