Dziś w Bałdaraszu o ósmej rano zebrał się stutysięczny tłum. Domagał się on natychmiastowego powrotu na stanowisko atamana Feliksa Spirkina, ponadto wykrzykiwał obraźliwe hasła w języku jahołdzkim pod adresem Prezydenta oraz Marszałka RB (np. "Andrzej Swarzewski, dyktator bialeński! Rządzą ubecy, rządzi dekadencja!", "Bialeńczycy chcą nas wyplenić, zwłaszcza Marszałek, comber jagnięcy!"). Po dwóch godzinach demonstranci rozpoczęli demolowanie ulic miasta, jedynie mała, kilkutysięczna grupa, kontynuowała pokojowe protesty. Spacyfikowanie demonstrantów zajęło Policji Krajowej cały dzień. Wartość zniszczeń oszacowano na trzy miliony środków wymiany. W tym samym czasie na terenie całej Jahołdajewszczyzny miało miejsce kilkanaście samospaleń. Jest pięć ofiar śmiertelnych. Do szpitala z ciężkimi poparzeniami trafiło siedem osób.