
Autor: Hewret von Thorn
Kurier sportowy Królestwa Hasselandu – Wydanie 8
Autorem loga jest sz.p. Piotr Novitius
Kurier sportowy
Wydanie 8 – 04/11/2016
III Regaty Dookoła Pollinu
startują już w poniedziałek
Jedno z największych wydarzeń sportowych mikroświata, które rok i dwa lata temu znane pod nazwą Regatta del Copo Pollinu elektryzowały dziesiątki osób z całego mikroświata rusza po raz kolejny. Tym razem organizatorem akcji jest Królestwa Hasselandu. Zabawa zaczyna się w poniedziałek, zgłoszenia przyjmowane są do soboty.
Zasady regat nie uległy w zasadzie żadnym zmianom w stosunku do poprzednich edycji. Cała konkurencja jest dosyć prosta i nie wymaga dłuższego tłumaczenia. Zadaniem zawodników jest dopłynąć do celu (Shimontsen), zahaczając przy okazji o wszystkie punkty kontrolne. Zwycięzcą zostaje osoba, która będzie miała najmniejsze straty czasowe.
No właśnie, bo na każdym punkcie stawić się trzeba o konkretnej porze – na przykład w Ferze (Sarmacja) mamy zgłosić się o 21:35 w poniedziałek. Kto pojawi się o 21:37 ma zapisane dwie minuty straty. Osoba, która dopłynie przed czasem, np. o 21:17 dostatnie zgodną z regulaminem karę – w tym wypadku 1 godzinę. Warto więc postarać się stawić później niż wcześnie, a najlepiej – w punkt.
Meldowanie się w danym punkcie jest całkiem proste: jeśli chcemy zarejestrować swoją obecność w Zadrzewiu (Abachazja) po prostu musimy napisać post w odpowiednio wyznaczonym do tego miejscu. Dokładny ich spis znajdziemy tutaj.

Trasa Regat skupiona jest wokół kontynentu Orientyckiego, aczkolwiek zahacza o trzy inne lądy. Wyścig rozpocznie się w Angemont (Hasseland) o 9:00, siódmego listopada. Pierwszy dzień zmagań, po bialeńskim Port Arthurbergu i abachaskim Zadrzewiu zakończy się sarmackim Ferze. Kolejnego dnia żeglarze ruszą na południe do Terhlotz (Elderland) i Janos (Surmenia) oraz Królewskiego Miasta Skarland by finalnie dotrzeć do Portu Dostojewsk (Brodria). Po tak ciężkiej drodze, czeka ich jeszcze trzeci dzień zmagań, który skupi się na Orientyce północnej. Jachty dotrą to Teplic (Slawonia), miną Vienbien (Hasseland), by ostatecznie, w środowy wieczór dobić do hasselandzkiego Shimontsen.
Wszystkie miasta mają swoje uroki i specyficzny klimat – gorąco zachęcamy do zapoznania się z ich prezentacjami, no i oczywiście do odwiedzenia ich. Jeśli nie jako zawodnicy, to chociaż kibicując ulubieńcom z naszych mikronacji.
Po wyczerpującym rejsie, najwytrwalszych i najwybitniejszych uczestników czeka jeszcze jedna przyjemność – gala zakończenia regat. Mistrzowie, oprócz wielkiego prestiżu i tytułu zwycięzcy będą mogli dostąpić wspaniałych nagród. Co to będzie? Dowiecie się już wkrótce. Na pewno jednak, nie pożałują, ci co wygrają.
Przejęcie lotniskowca “Valtaria” od KMW
Zgodnie z umową zawartą z Królewską Armią Hasselandu jedyny użytkowany dotychczas lekki lotniskowiec Królewskiej Marynarki Wojennej "Valtaria" zostanie przekazany pod banderę Marynarki Wojennej Republiki Bialeńskiej. Okręt zostanie wymieniony na dwie zbudowane w stoczni im. 1. Maja w Mesjano fregaty rakietowe oraz za dostawę 36 samolotów F-11 wyprodukowanych w Ronon Air Tech Bialenia.
Lekki lotniskowiec "Valtaria" w służbie KWM Hasselandu.
Na spotkanie okrętów hasselendzkich (lotniskowca "Valtaria" w eskorcie niszczyciela "Król Janusz I") wyruszyły 30.08 br. z bazy w Kluczynie dwa niszczyciele MW RB - ORB "Starobialenia" i ORB "Anatolia".
Dzisiaj we wczesnych godzinach rannych oba niszczyciele znalazły się na wysokości południowego cypla Anatolii i nawiązano łączność radiową z okrętami KMW.
Spotkanie zespołów nastąpiło dzisiaj o godzinie 10.00. Wcześniej z pokładu ORB "Starobialenia" wysłano śmigłowiec na pokładzie, którego dowódca zespołu niszczycieli udał się na pokład "Valtarii".
Następnie zespół złożony z czterech okrętów udał się w kierunku portu w Mesjano, gdzie ma się odbyć uroczyste opuszczenie bandery Królewskiej Marynarki Wojennej Hasselandu i podniesienie bandery Marynarki Wojennej Republiki Bialeńskiej.
Czwarty i ostatni dzień ćwiczeń “Orbita-2016”.
Czwarty i ostatni dzień ćwiczeń "Orbita-2016".
W dniu dzisiejszym realizowano:
1. Wyniesienie klucza myśliwców kosmicznych LMK-1 przez rakietę nośną "Energia" z kosmodromu Hasselandzkiej Agencji Kosmicznej.
2. Osiąganie przez myśliwce kosmiczne (po starcie za pomocą rakiety nośnej) wysokich orbit Pollinu.
3. Zagadnienia logistyczne związane z zaopatrywaniem na orbicie statków kosmicznych i stacji orbitalnych.
Ponadto przeprowadzono ocenę ćwiczeń i opracowano zalecenia co do dalszych działań i rozwoju Korpusu Kosmicznego.
WYNIESIENIE MYŚLIWCÓW KOSMICZNYCH ZA POMOCĄ RAKIETY NOŚNEJ Z KOSMODROMU HAK.
Rakieta "Energia" wraz z czterema dostarczonymi drogą lotniczą myśliwcami LMK-1 została przygotowana na kosmodromie HAK w dniu wczorajszym. Przygotowania do startu nieco wydłużono ze względu na fakt, że był to w ogóle pierwszy start ze stanowiska rakiet ciężkich kosmodromu HAK i wiązał się jednocześnie z przetestowaniem wielu systemów kosmodromu.
Rakieta nośna wystartowało jeszcze przed świtem, a wyniesienie myśliwców odbyło się w kierunku już oświetlonej strony Pollinu. Start (podobnie jak poprzednie wyniesienie w takim samym zestawie myśliwców z kosmodromu BAK) odbył się bez zakłóceń i zgodnie z planem. Myśliwce zostały wyniesione na niską orbitę Pollinu (LPO) i dalszej części treningu, dysponując nienaruszonym zapasem paliwa ćwiczono osiąganie wysokich orbit.
Budynek przygotowania rakiet ciężkich na kosmodromie HAK.
Rakieta "Energia" z czterema myśliwcami LMK-1 na stanowisku startowym.
Start...
... i wnoszenie rakiety "Energia".
Zakończenie pracy i odrzucenie pomocniczych silników startowych
Zwolnienie myśliwców na LPO.
OSIĄGANIE PRZEZ MYŚLIWCE ORBIT WYSOKICH.
Po wyniesieniu na niską orbitę klucza myśliwców kosmicznych za pomocą rakiety nośnej, przystąpiono do ćwiczenia w osiąganiu orbit wysokich, co miało na celu przygotowanie załóg do ewentualnego przechwytywania celów znajdujących się jeszcze w sporej odległości od Pollinu.
Myśliwce kolejno uruchamiały silniki główne i ich orbita przyjmowała mocno eliptyczny kształt, a apogeum orbity wypadało kilkadziesiąt tysięcy kilometrów od powierzchni Pollinu. Samoloty kosmiczne dokonywały jednego okrążenia Pollinu, po czym dokowały do jednej ze stacji orbitalnych. Dla zabezpieczenia działań myśliwców skierowano na orbitę wysoką statek kosmiczny "Andrzej Swarzewski"
LMK-1 na orbicie eliptycznej jeszcze stosunkowo blisko powierzchni planety.
Appogeum orbity.
Zbliżanie się do powierzchni planety zdążając w kierunku perygeum orbity.
"Andrzej Swarzewski" opuszczający niską orbitę w celu zabezpieczenia treningu myśliwców LMK-1.
ZAOPATRYWANIE STACJI I STATKÓW NA ORBICIE POLLINU.
W trakcie tego zagadnienia wszystkie załogi samolotów kosmicznych USK-2 ćwiczyły loty do statków kosmicznych i stacji orbitalnych rozmieszczonych na orbicie Pollinu - startując z kosmodromu BAK.
USK-2 na pasie startowych kosmodromu BAK.
Na orbicie...
... oraz zadokowany do stacji kosmicznej nr 1.
PODSUMOWANIE ĆWICZEŃ "ORBITA-2016"
W trakcie ćwiczeń załogi pojazdów kosmicznych oraz personel techniczny i dowódczy wykazał się wysokim stopniem przygotowania do przewidywanych dla Korpusu Kosmicznego Sił Powietrznych zadań.
Dowództwo Sił Zbrojnych RB uznaje Korpus Kosmiczny Sił Powietrznych za w pełni przygotowany do realizacji zadań na orbicie Pollinu i w jego pobliżu.
Następnym etapem powinno być przygotowanie Korpusu Kosmicznego do działań poza orbitą Pollinu - początkowo w okolicy najbliższych ciał niebieskich (naturalne satelity Pollinu i pobliskie planety), a docelowo w całym układzie naszego V-Słońca. W tym celu planuje się kolejne ćwiczenia Korpusu Kosmicznego - tym razem zlokalizowane poza orbitą Pollinu.
Zalecenia co do przyszłego funkcjonowania i rozwoju Korpusu Kosmicznego Sił Powietrznych:
1. Rozbudować 10 Eskadrę Samolotów Kosmicznych o jeszcze jeden klucz USK-2, tak aby przy dwóch statkach kosmicznych i dwóch bazach orbitalnych mogła ona operować 8 samolotami kosmicznymi.
Obecnie eksploatowanych jest 6 USK-2, przy czym po jednym przebywa na stałe na stacjach orbitalnych, dwa stanowią promy dla statków kosmicznych typu "Ekspolorator", a dwa służą komunikacji pomiędzy kosmodromem, a pojazdami i stacjami na orbicie. Nie istnieje zapas pojazdów uwzględniający konieczność obsług i remontów.
2. Zamówić i wprowadzić do służby kolejne 16 myśliwców kosmicznych LMK-1 oraz utworzyć kolejną eskadrę tych pojazdów.
Obecnie ilość myśliwców zabezpiecza działania stacji kosmicznych, jednak w przypadku podjęcia dalekich wypraw będzie istniała potrzeba posiadania tych maszyn poza orbitą Pollinu, obecna ilość LMK-1 w takim przypadku spowoduje, że w bazach naziemnych i orbitalnych nie będzie odpowiedniego zapasu sprzętu (obsługi, remonty, ewentualne straty bojowe).
3. W celu usprawnienia logistyki rozbudowującego się Korpusu Kosmicznego należy rozpocząć działania w celu uzyskania dwóch transportowych samolotów kosmicznych typu TSK-3.
Ma to na celu zwiększenia możliwości zaopatrzeniowych oraz usprawnienia tego typu działań - gdyż uniwersalne samoloty kosmiczne USK-2 mają ograniczone możliwości przewozu ładunków.
4. Rozpocząć pracę nad typowo bojowymi pojazdami kosmicznymi o możliwościach bojowych i zasięgu większym niż obecnie używane myśliwce LMK-1.
LMK-1 doskonale sprawdzają się jako pojazdy bojowe do walki na orbicie lub jako pojazdy pokładowe statków kosmicznych, jednak wraz z rozwojem eksploracji kosmosu może stać się konieczne posianie silniejszych statków bojowych o odpowiednio dużym ("układowym") zasięgu.
5. W porozumieniu z Bialeńską Agencją Kosmiczną działać w kwestii rozwiązania problemu transportu dużych ładunków (paliwo, elementy stacji kosmicznych itd.) poza orbitę Pollinu i do innych planet/księżyców naszego układu słonecznego.
Trzeci dzień ćwiczeń “Orbita-2016”
Trzeci dzień ćwiczeń "Orbita-2016"
Ćwiczone w dniu dzisiejszym zagadnienia:
1. Zejście z orbity i lądowanie na innym lotnisku niż przewidziane wcześniej.
2. Odtworzenie gotowości bojowej na obcym lotnisku przy minimalnej ilości personelu pomocniczego.
3. Start na orbitę po odtworzeniu gotowości bojowej, poza miejscem stałego bazowania.
ZEJŚCIE Z ORBITY I LĄDOWANIE NA NIEZNANYM PILOTOM LOTNISKU
Ze względu na fakt, że w dniu wczorajszym uzyskano zgodę od Hasselandzkiej Agencji Kosmicznej na wykorzystanie ich nowo powstałego kosmodromu przeprowadzone zostało ćwiczenie polegające na opuszczeniu orbity Pollinu przez samolot kosmiczny USK-2 w asyście 4 myśliwców kosmicznych LMK-1 oraz na lądowaniu w miejscu wcześniej pilotom nieznanym z jednoczesnym przelotem na stosunkowo niewielkich (jak na pojazdy kosmiczne) wysokościach w warunkach lotu atmosferycznego.
Zagadnienie to symulowało sytuację, gdy w warunkach bojowych pojazdy kosmiczne nie mogą (z różnych przyczyn) powrócić na macierzyste lotniska lub inne na terenie Republiki Bialeńskiej. Piloci dysponowali odpowiednim zapasem paliwa, by używać silników w czasie lotu atmosferycznego, ale położenie lotniska docelowego poznali dopiero po przejściu przez górne warstwy atmosfery - podczas przygotowania do zejścia z orbity "celowali" w Wyspę Bialeńską, a dopiero w trakcie lotu otrzymywali polecenie skierowania się na kosmodrom Królestwa Hasselandu.
Jako pierwszy opuścił orbitę samolot kosmiczny USK-2.
USK-2 jeszcze na orbicie z uruchomionymi silnikami hamującymi.
Załoga samolotu kosmicznego wykonała przed lądowaniem kilka okrążeń wyspy, na której znajduje się kosmodrom HAK - miało to za cel zapoznanie się z warunkami lądowania i podania schematu podejścia pilotom samolotów kosmicznych, którzy dysponują w takich sytuacjach mniejszym zapasem paliwa na manewry. Choć oczywiście to tylko ćwiczenia, a więc rezerwa paliwa zapewniająca bezpieczeństwo lotu i lądowania była przewidziana... Jednak jej naruszenie powodowało obniżenie oceny ćwiczących.
Samolot kosmiczny w przelocie na hasselandzkim kosmodromem przed lądowaniem...
... i już zaparkowany przez hangarem HAK.
W czasie gdy samolot kosmiczny dokonywał przelotu w kierunku kosmodromu HAK klucz samolotów kosmicznych LMK-1 opuścił orbitę i przeszedł przez górne warstwy atmosfery. W czasie lotu w kierunku Bialenii piloci otrzymali polecenie skierowania się na hasselandzki kosmodrom i otrzymali dane do lądowania z pokładu samolotu kosmicznego, który w tym czasie znajdował się już nad kosmodromem HAK.
LMK-1 podczas przechodzenia przez górne warstwy atmosfery...
... i podczas lotu atmosferycznego na dużej wysokości (w dole Anatolia).
Piloci myśliwców skierowali się w stronę Hasselandu i po jednym okrążeniu kosmodromu kolejno podchodzili do lądowania.
Myśliwiec podczas podejścia do kosmodromu...
... i po zatrzymaniu się na drodze startowej kosmodromu HAK.
Po lądowaniu przystąpiono do odtworzenia gotowości bojowej za pomocą personelu naziemnego Korpusu Kosmicznego Sił Powietrznych, który przybył na lotnisko na pokładzie samolotu transportowego.
ODTWORZENIE GOTOWOŚCI BOJOWEJ I PONOWNY START.
Jako pierwsze zostały przygotowane do lotu na orbitę Pollinu myśliwce kosmiczne, ponieważ szybkie odtworzenie gotowości bojowej poza lotniskiem macierzystym było jednym z głównych zadań dzisiejszego dnia ćwiczeń. Załogi i przybyły personel naziemny poradziły sobie z tym znakomicie dając pokaz znakomitego wyszkolenia technicznego i sprawności działania.
Myśliwce kosmiczne LMK-1 ustawione na drodze startowej kosmodromu HAK w oczekiwaniu na zgodę na start.
LMK-1 podczas rozbiegu...
... i chowający podwozie po oderwaniu się od pasa startowego.
Myśliwiec tuż po starcie...
... przechodzi do ostrego wznoszenia...
... i wykonuje lot na orbitę Pollinu.
W tym czasie załoga samolotu kosmicznego USK-2 (nr taktyczny "101") oczekiwała na przybycie na pokład szefem Hasselandzkiej Agencji Kosmicznej, a obecnie Króla Hasselandu Piotra Pawła I. Został on zaproszony przez Dowódcą Sił Zbrojnych Republiki Bialeńskiej do odbycia podróży na orbitę i zapoznania się z elementami działań i jednostkami (pojazdami i stacjami kosmicznymi) Korpusu Kosmicznego Sił Powietrznych RB.
Król Piotr Paweł I obserwował start klucza myśliwców kosmicznych typu LMK-1 z wieży lotniskowej, a następnie zajął miejsce w kabinie samolotu kosmicznego. Rozpoczęto przygotowania do lotu i samolot kosmiczny ustawił się na pasie startowym kosmodromu HAK.
USK-2 z królem Hasselandu na pokładzie, przygotowany do startu na pasie startowym kosmodromu HAK.
USK-2 podczas rozbiegu...
... tuż po oderwaniu się od pasa startowego...
... i podczas stromego wznoszenia w celu osiągnięcia orbity Pollinu.
Pierwszym etapem podróży króla Hasselandu jest flagowy statek kosmiczny Korpusu Kosmicznego Sił Powietrznych "Andrzej Swarzewski".
Statek kosmiczny "Andrzej Swarzewski" na orbicie Pollinu.
Samolot kosmiczny USK-2 "101" zbliża się do ładowni "Andrzeja Swarzewskiego"...
...i następuje procedura dokowania.
Ponieważ w dniu dzisiejszym dowódca statku major Severino Castiglioni-Faradobus przebywa w stolicy Republiki Bialeńskiej, gdzie zajmuje się ważnymi sprawami związanymi z bialeńskim prawem i sądownictwem, król Piotr Paweł I został przywitany na pokładzie przez Dowódcę Sił Zbrojnych Republiki Bialeńskiej Ronona Dex, który osobiście nadzoruje ćwiczenia Korpusu Kosmicznego.
Królowi Piotrowi Pawłowi I udostępniono na czas wizyty kabinę dowódcy statku kosmicznego "Andrzej Swarzewski".
Tymczasem na kosmodromie HAK rozpoczęły się przygotowania do kolejnego, uzgodnionego (z HAK) etapu ćwiczeń czyli wystrzelenia na orbitę Pollinu klucza myśliwców kosmicznych za pomocą rakiety nośnej "Energia" ze stanowiska nr 1 kosmodromu HAK.
Cztery myśliwce kosmiczne przybyły na kosmodrom HAK na pokładach samolotów transportowych z 51 Eskadry Lotnictwa Transportowego, a rakieta nośna została dostarczona drogą morską przez firmę Ronon Air Tech - Hasseland czyli z wyspy Halanda. Przy okazji zresztą dostarczono jeszcze trzy zestawy takich rakiet, które będą używane w ramach działań HAK.
W dniu dzisiejszym trwają prace przygotowawcze do startu... Będzie to pierwszy start rakiety nośnej tego typu z kosmodromu HAK i w ogóle pierwszy start z rakiety z tego kosmodromu. Stąd przygotowanie "dziewiczego" stanowiska startowego nr 1 (przeznaczone dla ciężkich rakiet nośnych) potrwają do wieczora.
Rakieta nośna "Energia" z umieszczonymi na niej czterema samolotami kosmicznymi typu LMK-1.
Lista państw uznawanych – stan na 16 sierpnia 2016 r.
Lista państw uznawanych przez Republikę Bialeńską, zgodnie z ustawą o Kryteriach uznawania innych mikronacji
- Wolna Republika Winktown
- Królestwo Elderlandu
- Imperium Skarlandu
- Trizondal
- Zjednoczone Socjalistyczne Królestwo Hirschbergii i Weerlandu
- Księstwo Sarmacji
- Królestwo Dreamlandu
- Demokracja Surmeńska
- Mandragorat Wandystanu
- Królestwo Agurii
- Neokontynentalna Unia Państw Integracyjnie Autonomicznych
- Rzeczpospolita Obojga Narodów
- Chanat Kugarski
- Imperium Abachazji
- Republika Parlandii
- Państwo Kościelne Rotria
- Królestwo Francji i Nawarry
- Federacja Slawonii
- Państwo Ciprofloksjańskie
Drugi dzień ćwiczeń “Orbita-2016”
Drugi dzień ćwiczeń "Orbita-2016"
Dzisiaj realizowano dwa zagadnienia:
1. Działania ratownicze na orbicie.
2. Trening w opuszczaniu orbity Pollinu i powrotu myśliwców kosmicznych na powierzchnię.
DZIAŁANIA RATOWNICZE
Zrealizowane zostały dwa zagadnienia dotyczące ratownictwa w przestrzeni kosmicznej... Jedno polegało na ewakuacji załogi z "uszkodzonego" samolotu kosmicznego USK-2, przez drugi pojazd tego samego typu, a drugie na testowaniu działań z wykorzystaniem specjalnej kapsuły ratunkowej, która będzie miała zastosowanie zarówno na pokładzie stacji orbitalnych, jak i na statkach kosmicznych Korpusu Kosmicznego.
Ratowanie załogi samolotu kosmicznego jest w zasadzie podobne do zagadnienia połączenia dwóch statków kosmicznych na orbicie planety. Polega na zgraniu orbity statku "ratowniczego" z orbitą "uszkodzonego" pojazdu, a następnie na połączeniu obu pojazdów i przejściu "ratowanej" załogi na pokład statku "ratowniczego" przy wykorzystaniu doku na dziobie pojazdu. Jest on wyposażony w śluzę powietrzną, a więc jest możliwa także ewakuacji z pokładu zdehermatyzowanego pojazdu (załoga przebywa wtedy w kombinezonach).
Statek ratowniczy na orbicie.
Otwarcie pokryw osłaniających dok i śluzę.
Zbliżanie się do pojazdu uszkodzonego.
Widok z wnętrza pojazdu ratowniczego - HUD ustawiony w tryb dokowania.
Połączenie obu pojazdów i ewakuacja załogi.
Podobną zasadę można zastosować przy ewakuowaniu załogi stacji kosmicznej lub statku kosmicznego ponieważ wszystkie miejsca dokowania zarówno na stacjach i pojazdach Korpusu Kosmicznego, jak i na stacji i pojazdach cywilnych Bialeńskiego Programu Kosmicznego są znormalizowane.
Odrębnym zagadnieniem jest ewakuowanie załóg stacji kosmicznych. Stacje kosmiczne wykorzystywane przez Korpus Kosmiczny Sił Powietrznych mają 6 miejsc dokowania i pomimo ich uniwersalności to 4 z nich są z zasady używane do bazowania klucza myśliwców kosmicznych LMK-1, a pozostałe dwa do łączenia ze stację innych pojazdów. Na stacji kosmicznej powinien przebywać na stałe jeden samolot kosmiczny typu USK-2, natomiast drugi węzeł dokujący jest przeznaczony dla pojazdów służących komunikacji i zaopatrywaniu stacji.
Jednak w przypadku gdy ze względu na skutki awarii trzeba opuścić stację w krótkim czasie, a na stacji lub w pobliżu nie ma drugiego pojazdu w pojazdach nie ma miejsca dla całej załogi stacji. Załogi myśliwców czyli 8 osób ewakuuje się przy użyciu swoich pojazdów, a kolejne 8 osób może odlecieć na pokładzie USK-2. Pozostaje jeszcze 6 członków załogi (stacja jest mocno zautomatyzowana i poza pilotami myśliwców jej załogę stałą stanowi 12 osób, nie liczą 2-osobowych załóg samolotów kosmicznych), którzy muszą opuścić stację w inny sposób.
W tym celu stacja kosmiczna jest wyposażona w składana kapsułę ratunkową, która pozwala na przebywanie do 8 osób na jej pokładzie przez 2-3 doby w oczekiwaniu na ewakuację. W razie awarii kapsuła zostaje automatycznie złożona i po zajęciu w niej miejsca przez ewakuowanych, jest wyrzucana w przestrzeń kosmiczna przez luk ładunkowy stacji. Kapsuła jest wyposażona w znormalizowane urządzenie dokujące co umożliwia jej połączenie z dowolnym pojazdem kosmicznym i przejście załogi na pokład statku ratowniczego.
W toku ćwiczeń przetrenowano ewakuację za pomocą kapsuły ratunkowej wyrzuconej w przestrzeń ze stacji kosmicznej i podejmowanej na orbicie przez samolot kosmiczny USK-2 należący do Korpusu Kosmicznego Sił Powietrznych.
Wyrzucenie kapsuły ratunkowej w przestrzeń.
Kapsuła ratunkowa na orbicie Pollinu (na górnym obrazku widoczny znormalizowany dok).
Samolot kosmiczny USK-2 podchodzi do kapsuły...
... i otwiera umieszczone na dziobie urządzenie dokujące.
Widok z kokpitu USK-2.
Następuje połączenie z kapsułą i ewakuacja przebywających w niej osób.
TRENING POWROTU MYŚLIWCÓW KOSMICZNYCH NA POWIERZCHNIĘ
Początkowo planowano, że odbędzie się ćwiczenie polegające na zejściu z orbity i lądowanie w nieznanym załogom kosmodromie, którym miał być kosmodrom Hasselandzkiej Agencji Kosmicznej. Jednak ponieważ zgodę na wykorzystanie obiektu otrzymano dopiero w godzinach popołudniowych, zmieniono przebieg ćwiczenia - przesuwając zagadnienie związane z wykorzystaniem kosmodromu HAK na kolejne dni ćwiczeń.
W dniu dzisiejszym załogi myśliwców kosmicznych trenowały powrót z orbity z minimalnym zapasem paliwa.
Myśliwiec LMK-1 dysponuje dość ograniczonym zapasem paliwa, które może zostać w większości zużyte podczas działań bojowych w przestrzeni kosmicznej. Piloci muszą więc umieć powrócić na powierzchnię wtedy gdy zapas paliwa wystarcza tylko na opuszczenie orbity czyli zmniejszeniu prędkości poniżej I prędkości kosmicznej, co powoduje wejście pojazdu kosmicznego w atmosferę. Dalej już myśliwiec musi dotrzeć do lotniska lotem ślizgowym, wykorzystując prędkość jaką ma po wejściu w atmosferę.
Jest to zagadnienie dość złożone bo oprócz konieczności odpowiedniego ustawienia pojazdu tak, aby nie spłonął on w atmosferze lub nie "odbił się" od atmosfery i nie powrócił w przestrzeń kosmiczną - pilot musi przed lądowaniem wytracić prędkość co często powoduje, że pojazd pokonuje w tym czasie bardzo duże odległości. Dodatkowo załoga myśliwca ma tylko jedno podejście, bo niemożliwość uruchomienia silników powoduje, że ich pojazd staje się w zasadzie szybowcem o dość kiepskiej doskonałości.
Oczywiście podczas ćwiczeń dla zachowania warunków bezpieczeństwa piloci myśliwców posiadali zapas paliwa, który umożliwiał im uruchomienie silników w atmosferze i dokonanie ponownego podejścia do wyznaczonego lotniska. Jednak zgodnie z założeniami ćwiczeń, aby je zaliczyć mieli do dyspozycji tylko wcześniej założony i minimalny zapas paliwa. Włączenie (awaryjnie) silnika w atmosferze powodowało niezaliczenie ćwiczenia. Zdecydowana większość pilotów zaliczyła ćwiczenie "za pierwszym podejściem" - tylko dwóch pilotów (ze świeżo sformowanych dwóch kluczy myśliwców) musiało na komendę instruktorów uruchomić silniki w celu poprawienia podejścia, choć należy przyznać, że w warunkach bojowych (czy przy rzeczywistym braku paliwa) zapewne udałoby się im wylądować. Jednak to tylko ćwiczenia i instruktorzy musieli zachować odpowiedni "margines bezpieczeństwa".
Klucz myśliwców LMK-1 na orbicie przed rozpoczęciem treningu.
Myśliwiec przyjmuje odpowiednie położenie...
... i uruchamia silniki hamujące.
Spadek prędkości poniżej I kosmicznej powoduje powolne schodzenie z orbity i obniżenie pułapu lotu do granic atmosfery.
Myśliwiec podczas wchodzenia w atmosferę.
Lot w atmosferze powoduje stopniowe obniżenie prędkości.
Lot ślizgowy w atmosferze Pollinu...
... i lądowanie na pasie - LMK-1 może lądować w zasadzie na każdym lotnisku z dłuższą drogą startową (ponad 2000m).
Ćwiczenia “Orbita-2016”
W dniu dzisiejszym rozpoczęły się pierwsze kompleksowe ćwiczenia Korpusu Kosmicznego Sił Powietrznych RB. Związane jest to z wcieleniem do służby nowych jednostek i przygotowaniem Korpusu do osiągnięcia pełnej gotowości bojowej.
W ćwiczeniach biorą udział wszystkie jednostki i cały sprzęt należący do Korpusu Kosmicznego, w tym oba statki kosmiczne ("Andrzej Swarzewski" i "Maciej Kamiński" - ten drugi oficjalnie przyjęty do służby w dniu dzisiejszym), obie wojskowe stacje kosmiczne (w tym druga nowo wcielona do służby) oraz już skompletowane w pełni eskadry myśliwców kosmicznych oraz uniwersalnych samolotów kosmicznych.
Elementy realizowane podczas 1 dnia ćwiczeń:
1. Praca bojowa obu współpracujących ze sobą stacji kosmicznych.
2. Operowanie myśliwców i samolotów kosmicznych w oparciu o stacje kosmiczne.
3. Wynoszenie na LPO klucza lekkich myśliwców kosmicznych za pomocą rakiety nośnej.
4. Przechwytywanie i niszczenie celów w przestrzeni kosmicznej przez myśliwce.
5. Eskortowanie samolotów kosmicznych przez myśliwce.
6. Operowanie myśliwców z pokładów statków kosmicznych.
PRACA BOJOWA STACJI KOSMICZNYCH
Obecnie po uruchomieniu drugiej stacji kosmicznej Korpus Kosmiczny posiada możliwość operowania siłami kosmicznymi na orbitach nad całym Pollinem.
Stacja kosmiczna nr 1 (1. Baza orbitalna Sił Powietrznych RB) znajduje się bowiem na orbicie równikowej, natomiast stacja kosmiczna nr 2 (2. Baza orbitalna Sił Powietrznych RB) na orbicie biegunowej. Daje to możliwość szybkiego dotarcia bazowanych tam myśliwców kosmicznych w zasadzie na każdą orbitę wokół Pollinu w celu przechwycenia celu i likwidacji zagrożeń.
1. Baza orbitalna Sił Powietrznych RB.
2. Baza orbitalna Sił Powietrznych RB.
WYNOSZENIE MYŚLIWCÓW NA LPO ZA POMOCĄ RAKIETY NOŚNIEJ
System tej został opracowany w celu zwiększenia możliwości działania myśliwców kosmicznych. Dotychczas start na orbitę obywał się z naziemnego pasa startowego, co powodowało duże zużycie paliwa i mocno ograniczało dalsze możliwości operowania na orbicie, szczególnie gdy w grę wchodziły orbity wysokie. W zasadzie myśliwiec po starcie poziomym mógł przechwycić cel na niskiej orbicie i miał niewielki zapas paliwa na ewentualne manewry pościgowe. W celu dalszych działań musiał połączyć się ze stacją lub statkiem kosmicznym by uzupełnić paliwo.
Niedawno opracowana, uniwersalna rakieta nośna o przeznaczeniu zarówno cywilnym, jak i wojskowym ma możliwość wynoszenia na niską orbitę (LPO) dużych i ciężkich ładunków oraz różnorodnych pojazdów. Może wynosić jednocześnie dwa uniwersalne samoloty kosmiczne lub cztery lekkie myśliwce kosmiczne.
W ramach ćwiczeń testowano wynoszenie czterech myśliwców LMK-1 na niską orbitę po starcie z kosmodromu BAK (Korpus Kosmiczny nie posiada jeszcze własnego kosmodromu), a następnie przechwytywanie celów na różnych orbitach oraz manewry pościgowe na orbicie.
Rakieta nośna wraz z myśliwcami na stanowisku startowym.
Start do lotu na orbitę.
Rakieta z ładunkiem w fazie wznoszenia.
Koniec pracy silników pomocniczych i ich odłączenie.
Kontynuacja lotu przy użyciu silników głównych.
Koniec pracy silnika...
... zwolnienie myśliwców i formowanie szyku bojowego.
PRZECHWYTYWANIE I NISZCZENIE CELÓW NA ORBICIE POLLINU
Piloci klucza wyniesionego na LPO ćwiczyli przechwytywania i niszczenie celów na orbicie za pomocą działem pokładowych.
Zagadnienie przechwytywania celów na orbicie jest wbrew temu co serwują nam filmy Sci-fi zagadnieniem bardzo złożonym, gdyż zarówno pojazdy, jak i ich cele działają pod znaczącym wpływem siły grawitacji planety. Nie można więc poruszać się wprost do celu, tak jak to się odbywa w atmosferze - przechwycenie składa się z dwóch elementów:
- zajęcia przez myśliwiec orbity w tej samej płaszczyźnie co cel.
- pościgu za celem wykorzystując odpowiednie ukształtowanie zgranej orbity, a co za tym idzie prędkości myśliwca.
Samo przechwytywanie celów orbitalnych jest bardzo zbliżone do działania polegającego na połączeniu dwóch obiektów na orbicie, przy czym wymaga zbliżenia na odległość umożliwiającą skuteczne użycie uzbrojenia pokładowego.
Po starcie i przyjęciu szyku bojowego piloci myśliwców rozpoczęli ćwiczenia w zmianie orbity i pościgu za celem orbitalnym. Myśliwce działały w parach gdzie na przemian jeden z nich symulował cel do przechwycenia, a drugi dokonywał jego przechwycenia. Po czym trenowano zajmowanie pozycji w szyku i kontynuacje lotu w parach.
Trening przechwytywania i działania na orbicie.
Klucz myśliwców LMK-1 podczas lotu w szyku bojowym.
Wyjście z szyku w celu zmiany płaszczyzny orbity.
Przechwytywanie celu na orbicie.
Trening w zajmowaniu pozycji w szyku.
Po przećwiczeniu tych elementów nastąpił trening z użyciem uzbrojenia... Jako cele ćwiczebne posłużyły opróżnione zbiorniki paliwa, które normalnie są kierowane do atmosfery (w celu spalenia się w niej i "niezaśmiecania" przestrzeni kosmicznej), a tym razem zostały skierowane na odpowiednie orbity wokół Pollinu i służyły za cele dla myśliwców.
Niszczenie celów za pomocą broni pokładowej LMK-1.
Myśliwiec zbliżający się do celu pozorowanego (wykorzystany zbiornik paliwa).
Strzelanie z działek elektromagnetycznych 55mm.
Niszczenie celów na orbicie.
OPEROWANIE POJAZDÓW KOSMICZNYCH ZE STACJI ORBITALNYCH I DZIAŁANIA ESKORTOWE.
W toku tej części ćwiczeń piloci myśliwców kosmicznych i uniwersalnych samolotów kosmicznych ćwiczyli procedury dokowania do stacji kosmicznych oraz rozłączania pojazdów od stacji. Następnie dokonywano przelotów pomiędzy stacjami kosmicznymi, co ze względu na różnicę orbit obu stacji jest zagadnieniem dość złożonym.
USK-2 po odłączeniu od stacji kosmicznej.
Oddokowanie myśliwca LMK-1.
Podczas przelotów ćwiczono zagadnienia eskortowania samolotów kosmicznych przez myśliwce, co dało też okazję pilotom na przećwiczenie precyzyjnych manewrów zbliżania pojazdów.
Trening manewrów zbliżeniowych i eskortowanie samolotu kosmicznego przez dwa myśliwce.
Na zakończenie ćwiczono również manewry szybkiego zejścia z orbity i przygotowania do wejścia w atmosferę Pollinu.
LMK-1 po odłączeniu od stacji kosmicznej podczas szybkiego zejścia z orbity.
Na niskiej orbicie, z której po włączeniu silników hamujących nastąpiłoby wejście w atmosferę.
OPEROWANIE MYŚLIWCÓW Z POKŁADU STATKÓW KOSMICZNYCH.
Myśliwce kosmiczne działają na orbicie Pollinu głównie w oparciu o stacje kosmiczne oraz ewentualnie po szybkim starcie z lotniska na powierzchni lub po wyniesieniu w przestrzeń za pomocą rakiety nośnej. Jednak korpus kosmiczny przygotowuje się również do działania poza orbitą Pollinu, w zakresie całego układu słonecznego.
Do transportu myśliwców w "głęboki kosmos" i na orbity innych ciał niebieskich służą obecnie statki kosmiczne typu "Eksplorator", przygotowywane przy okazji do zbliżającej się wyprawy w okolice Gigasa.
Statki te mają cywilny rodowód i są bardziej statkami badawczymi niż bojowymi. Dotychczas nie były nawet uzbrojone - baterię działek elektromagnetyczny (takich samych jak na LMK-1) zamontowano pod przednią sekcją kadłuba dopiero bezpośrednio przed ćwiczeniami. Ich możliwości przenoszenia pojazdów są ograniczone do jednego doku w ładowni (dotychczas przewożono tam tylko uniwersalne samoloty kosmiczne) oraz do dwóch doków na górnej części kadłuba.
Aby rozbudować możliwości transportu myśliwców opracowano moduł (zmodernizowany moduł cywilnej stacji kosmicznej BSS) umieszczany w ładowni statku kosmicznego, do którego to można zadokować trzy lekkie myśliwce kosmiczne. Tym samym jeden statek kosmiczny może transportować cztery myśliwce (czyli cały klucz), bo czwarty myśliwiec jest dokowany do doku nr 3 w tylnej części kadłuba. Co prawda w tym przypadku nie ma w ładowni miejsca na samolot kosmiczny (pełniący rolę promu, dla rzadko wchodzących w atmosferę statków kosmicznych), ale może on być zadokowany do doku nr 2 (w centralnej sekcji kadłuba statku), gdyż podczas lotu w przestrzeni kosmicznej (próżni) kształt całości pojazdu nie ma znaczenia.
System zamontowano testowo na statku kosmicznym "Andrzej Swarzewski" - gdzie piloci myśliwców testowali dokowanie i rozłączanie swoich maszyn.
System dokowania trzech myśliwców w ładowni "Andrzeja Swarzewskiego".
Uwolnienie myśliwca LMK-1.
LMK-1 manewrujący obok statku kosmicznego.
Natomiast na nowym statku kosmicznym "Maciej Kamiński" piloci ćwiczyli operowanie z doków zewnętrznych.
Myśliwiec po odłączeniu od doku nr 2.
Trening manewrów w pobliżu statku kosmicznego.
Kurier sportowy Królestwa Hasselandu – Wydanie 7
Kurier sportowy
Wydanie 7 – 18/06/2016
VIII Sezon Ligi Bialeńskiej – podsumowanie

Tabela ligowa na zakończenie sezonu Lligi Bialeńskiej.
1 Miejsce – Royal Shimontsen

Miasto: Shimontsen
Kraj: Hasseland
Trener: Eddard Noqtern
Drużyna ze Shimontsen rozpoczęła sezon bardzo mocno. „Królewscy” wygrywali spotkanie po spotkaniu. Zaczęli od mocnego 5-2 z LKS-em Tomaszew, następnie było już tylko lepiej, aż ostatecznie doszli do spotkania z faworytem turnieju – Legią Bałmustan. Królewscy niespodziewanie i wysoko wygrali 3-0, dzięki naprawdę świetnej grze obronnej. Bez problemu pokonali też Koronę na wyjeździe 0-2, takoż samo niszcząc kolejnego wielkiego rywala – wojskowych z Angemont. Do połowy sezonu doszli z kompetem zwycięstw. Wydawalo się, że nic nie może ich już powstrzymać, a trener zapewniał, że ich celem jest sezon z samymi zwycięstwami.
Sen Royal trwał, aż do piętnastego spotkania. Wtedy zaczęły się problemy – w domu zremisowali oni 0-0 z Koroną. Po czym wyjazdowo przegrali 0-1 z Legią Bałmustan. I mimo wysokiego zwycięstwa z KS Kockowie 7-0, kolejny mecz w Aniołami z Grodziska znowu zakończył się bezbramkowym remisem. Królewscy, jeśli chcieli myśleć o zwycięstwie nie mogli się już ani razu pomylić. I nie pomylili się ostatecznie wygrywając z Wettinami i Tomaszewem odpowiednio 4 i 2 do 0.
Ostatecznie drużyna ze Shimontsen zgromadziła na koncie 53 punkty, wygrywając aż 17 razy! Naprawdę niewiele zabrakło, aby osiągnąć sezon bez porażki. Imponować może również bilans bramkowy – 63 bramki na plus i najlepsza defensywa w lidze – tylko pięć straconych goli.
2 Miejsce – Legia Bałmustan

Miasto: Bałmustan
Kraj: Brodria
Trener: Tomasz Bagrat-Dostojewski
Początek sezonu Legionistów nie był marzeniem drużyny, która ma ambicje na trzecie mistrzostwo. Po dwóch zwycięstwach, w trzeciej kolejce drużyna z Bałmustanu uległa CSKA Angemont przegrywając 2-0. Po kolejnych dwóch wygranych spotkania Legia znowu nie poradziła sobie z drużyną z Hasselandu – tym razem przegrywając wysoko 0-3 z Royal Shimontsen.
Dalej było już tylko lepiej, aż do meczu domowego z LKS Tomaszew, kiedy to Legia nie zdołała przebić się przez mur chłopów – remisując 1-1. Wszystko wydawało się jasne – Legia zdobędzie drugie miejsce. Jednak zwycięstwo 1-0 nad Royal i trudny okres królewskich dał Legionistom nadzieję na sukces. Nadzieje, które ostatecznie okazały się płonne…
Legia kończy sezon na drugiej lokacie z 52 punktami, 17 zwycięstwami i wspaniałym bilansem 71 bramek na plus. Brodryjczycy mogą pochwalić się najlepszym atakiem w lidze, błyszcząc również indywidualnościami. Zawodnicy Legii wygrali w klasyfikacjach: Króla Strzelców, Asyst (2 pierwsze miejsca), klasyfikacji kanadyjskiej (2 miejsca) i graczy w 11. Kolejki (3 pierwsze miejsca).
3 Miejsce – CSKA Angemont

Miasto: Angemont
Kraj: Hasseland
Trener: Iwan Pietrow-Dostojewski
Wojskowi rozpoczęli sezon dosyć mocno. Nie uniknęli jednak pojedynczych wpadek jak remis z Koroną, czy Interem. Do większych sukcesów można zaliczyć im zwycięstwo 2-0 z Legią. Nie udało im się jednak wygrać w hasselandzkim klasyku ulegając Royalowi 0-2 przed własną publicznością.
W starciach z potencjalnym rywalem o trzecie miejsce – LKSem drużyna wygrała skromnie w Angemont 1-0, remisując na wyjeździe 0-0. Kolejną wpadką okazała się porażka z silnym Royal na wyjeździe (ale tylko 1-0). Szansą na walkę o drugą lokatę był mecz wyjazdowy z Legią w końcówce sezonu. Niestety szansą zmarnowaną – CSKA przegrało z Legią, aż 4-1.
CSKA kończy sezon na trzeciej lokacie po raz drugi z rzędu. Udało im się uzbierać 45 punktów, wygrać 14 i zremisować 3 razy. CSKA marząc o zwyciężeniu ligi powinno popracować nad meczami na wyjeździe – tam szło im zdecydowanie gorzej niż w domu, a także nad ofensywą – 49 strzelonych bramek lokuje ich dopiero na 4 pozycji w lidze.
Miejsca 4-6 LKS Tomaszew KS Anioły Grodzisk Wspaniali Wettinowie
Miasto: Tomaszew Grodzisk Wettinograd
Kraj: Bialenia Sarmacja Bialenia
Trener: Maciej Kamiński Robert von Thorn Heinrich Hewret Wettin
Drużyna z Tomaszewa okazała się być czarnym koniem tego sezonu. Praktycznie do końca Chłopi toczyli bój z CSKA o trzecie miejsce! Imponują wyniki – w pierwszej połowie sezonu LKS wygrało 7 spotkań, ulegając tylko najsilniejszym Royalowi, CSKA i Legii. W drugiej połowie było jeszcze lepiej – 2 remisy: z CSKA i Legią, a także tylko jedna porażka z Royal. Co było kluczem do takiego sukcesu – naprawdę silny atak. Drużyna może szczycić się wicekrólem strzelców ligi.
KS Anioły Grodzisk zyskały aktywnego trenera dopiero po czwartej kolejce. To co słynny von Thorn osiągnął w tak krótkim czasem można również nazwać wielkim sukcesem. Drużyna zaczęła wygrywać i remisować nawet z średnimi rywalami – 2-0 z Koroną, 2-3 z Interem i wisienka na torcie – remis 0-0 w domowym spotkaniu z królewskimi – nowymi mistrzami Bialenii. W przyszłości Anioły mogą w lidze naprawdę namieszać!
Podobna historia rozegrała się w drużynie Wspaniałych Wettinów, ale tam nowy trener miał naprawdę czasu mało, bo tylko 5 ostatnich kolejek, ale już na początku klub mógł cieszyć się zwycięstwem 3-1 nad Aniołami z Grodziska. Być Wettinowie zaskoczą nas w kolejnym sezonie.
Miejsca 7-11

Za największych przegrany sezonu można z pewnością zaliczyć Koronę Patrykpolis trenowaną przez Mikołaja Patryka Dostojewskiego. Ta doświadczona drużyna z pewnością chciała zająć pozycje chociaż w górnej połowie tabeli. Nie pomogły im na pewno wysokie porażki z chłopami 5-0, 0-2, Legią 3-0, 0-3 i ciągi remisów. I chociaż drużyna chwali się dwoma remisami z gigantami – Royalem i CSKA dopóki trener nie zmieni taktyki na bardziej ofensywną i nie wzmocni ataku nie ma co marzyć o lepszych rezultatach.
Dosłownie niczego nie pokazał też Inter Venomania Andrzeja Swarzewskiego. Tym niczym są porażki nawet ze słabym KS Kockowie. Drużynie udało się wygrać tylko z drużynami bez trenerów… Zalecamy wzmocnienie drużyny i większe zaangażowanie. Bez niego ani rusz.
Nowością w lidze jest też trzeci nowy trener – Anszlus, który podjął się treningów KS Kockowie (a to naprawdę spore wyzwanie). Dzięki tej zmianie udało się przerwać niechlubną serię 15 porażek i zwyciężyć z Interem, Stepem oraz zremisować z nordykami. To i tak nieźle jak na początek.
Autor: Eddard Noqtern, trener Royal Shimontsen i kadry Hasselandu, prezes FPH
Kurier sportowy Królestwa Hasselandu – Wydanie 6
Kurier sportowy
Wydanie 5 – 01/06/2016
Doskonała gra Hasselandczyków
4 zwycięstwa, 0 remisów, 0 porażek, 19 zdobytych i tylko 3 stracone bramki, 1 miejsce w 1 lidze mikroświatowej po 4 kolejkach. Tak właśnie wyglądają statystyki reprezentacji Królestwa Hasselandu w piłce nożnej. Spotkanie z Elderlandem zakończyło się szlonym zwycięstwem 7-3. Poniedziałkowe starcie z Parlandią - zwycięstwem 3-0.
Znakomita forma naszych piłkarzy przekłada się na świetne wyniki. W sobotę zmierzyliśmy się z Elderlandem - drużyną o podobnej wartości i teoretycznej sile zespołu. Czynnikiem decydującym okazała się przede wszystkim forma - nasi zawodnicy byli w doskonałej po wielu zwycięskich spotkaniach z silnymi rywalami. Jako, że graliśmy w Angemont postanowiliśmy zaserwować naszym kibicom wspaniałe widowisko - zagraliśmy ofensywnie, w ustawieniu 3-5-2. Nasi rywale zdecydowali grać podobnie - także skupiając się na ofensywie (3-4-3).
Starcie było z początku bardzo wyrównane. Już w 6' gola zdobył Burt Heckinbottom, po pięknej asyście Baltasara Manela. Rywale odpowiedzieli po chwili. W 8' na tablicy widnieje 1-1. Jednak zawodnicy nie zwrócili na to uwagi i już po chwili znaleźli się pod bamką przeciwnika. Faul! Mamy rzut wolny. 10 minuta. Strzela Manel. Celnie. Bramkarz próbuje wybić. Słupek. Gol!!! Po tak niespotykanym początku sytuacja uspokoiła się. Zawodnicy musieli trochę odsapnąć, ale walczyli. Hasselandczycy stworzyli sobie w tej połowie jeszcze 8 groźnych akcji. Jednak głownie były to niecelne lub zbyt lekkie strzały.
Druga połowa zaczęła się tak samo jak pierwsza. Już po jej 6 minutach nasi zdobywają bramkę na 3-1. (strzelcem gola Hans Fossum asystował Doug Reeves). Elderlandczycy próbowali nam oddać, ale na próżno. Kluczową okazała się zmiana napastników w 65 minucie wielkimi oklaskami trybuny pożegnały Gordona Kinross, a na boisko wszedł nasz nowy nabytek: Eldar Dervisic - 26 letni, bardzo groźny napastnik. Ledwo pojawił się na boisku, a już idealnie piłkę dośrodkował mu Casazza. Pierwszy kontakt z piłką, główka - i mamy gola na 4-1 (67'). Hasselandczycy pomyśleli chyba, że już po meczu. Jednak Elderland wciąż walczył i po chwili to nasz golkiper musiał wyjmować piłkę z siatki. Jest gol kontaktowy ze strony drużyny rywali. Wściekli gracze z Razuri i Zegiesa nie mogli tego darować. I zaczęli naciskać przeciwników. Opłaciło się to bramkami na 5-2 (strzelcem gola Eldar Dervisic asystował Preston Spedding) i 6-2 (strzelcem gola Marshall Gerrard asystował Eldar Dervisic) w odpowiednio 81 i 85 minucie. Natomiast w 89' ostatniego gola dla naszych rywali zdobywa Martyna. Aby tego tak nie zostawić, że to Elderlandczycy strzelili ostatniego gola, już w trzeciej minucie doliczonego czasu gry do bramki rywali dopada Hans Fossum. Po chwili może już świętować dublet. To już jego piąty gol w sezonie.
8 VI – EN
Royal Shimontsen z drugim tytułem w historii
Wyjazdowe zwycięstwo Royal Shimontsen w 21. kolejce Ligi Bialeńskiej zapewnia drużynie ze Shimontsen mistrzostwo 8 sezonu. Po niezwykle trudnym spotkaniu przeciwko LKS Tomaszew wygranym 0-2 przyszedł czas na świętowanie i odpoczynek. Oficjalnie mistrzostwo ogłoszone zostanie po rozgrywanej w poniedziałek 22. kolejce, w której królewscy pauzują.
Gracze z Tomaszewa zagrali defensywnie - jednak nie był to typowy "autobus" - ustawienie 5-3-2 i nałożony pressing sugerował, że chcą oni powalczyć nawet o zwycięstwo. LKS postanowił także grać długimi piłkami, tak aby zmniejszyć rolę pomocy. Na taki podstęp nie dali się jednak złapać królewscy, którzy ryzykując wiele, zagrali na wyjeździe niezwykle ofensywnie 4-3-3. Trener z Shimontsen przewidział więcej - skupił się na grze skrzydłami, choć przeciwna drużyna zagęszczała środek, a sam również zagęścił środek, gdyż napastnicy rywala, próbowali zaskoczyć nas właśnie tą strefą. Dzięki silnemu kryciu z gry wyłączony został czołowy napastnik LKSu, rozgrywający świetny sezon - Edge, natomiast w Tomaszewianie przykryli Söderquista - ale Hasselandczycy mieli w zanadzu jeszcze 2 napastników.
Nieczęsto w bialeńskiej lidze możemy spotkać się z taką walką trenerów. Tym razem możemy powiedzieć, że wygrał ją Eddard Noqtern. Wszystko rozstrzygnęło się już w pierwszej połowie, kiedy gola na 1-0 zdobył z główki Bartosz Liszewski. Biednych graczy LKS nadzei pozbawił Xiao Ming Que - kapitan królewskich strzelając gola na 2-0 już w doliczonym czasie gry (92'). Co środkowy obrońca robił w polu karnym rywala tego nie wiemy. Wiemy natomiast, że Ming Que jako jedyny obrońca figuruje w tabeli króla strzelców, z dziewięcioma (!) zdobytymi bramkami w piętnastu meczach. Tak dobrego w ofensywie obrońcy mikroświat dawno nie widział.
Po 21 kolejkach Royal Shimontsen zgromadziło 53 pkt (17 Z, 2 R, 1 P) oraz bilans bramkowy 63 bramek na plus (68-5), mogąc pochwalić się najlepszą defensywą w całej lidze. Szczegółowe podsumowanie 8 sezonu ligi bialeńskiej już po jej zakończeniu.
Kolejny sukces Hasselandu
To już nasze 5 zwycięstwo z rzędu w meczach ligowych - Hasseland pokonuje Abachazję prowadzoną przez Mikołaja Patryka Dostojewskiego, kolejną drużynę o podobnym potencjale i umiejętnościach. Mimo muru zbudowanego przez ultra defensywną grę rywala udaje nam się pewnie wygrać 2-0.
Przewidując bardzo defensywne ustawienie (4-5-1) i grę rywala postanowiliśmy odpowiedzieć ładną dla oka, efektowną grą ofensywną (4-4-2), pressując rywala, starając się nie dopuszczać go do sytuacji ofensywnych. Dziwnym pomysłem trenera Abachazji było wystawienie jako jedynego napastnika młodego 19-latka. Atak Abachazji praktycznie więc nie istniał.
Pierwsza połowa nie była zbyt ciekawa. Przez większą część gry Hasselandczycy starali się obejść szczelny mur Abachazów. Udało się nam to dwa razy, jednak obie groźne sytuacje zostały zmarnowane. Do przerwy 0-0.
W drugiej połowie Abachazowie wyszli bardziej zdecydowani na grę - widocznie stwierdzili, że tak grając na pewno nie wygrają. Doszli więc do dwóch sytuacji, jednak nasi obrońcy nie pozwolili im na świętowanie bramki. Do 61' minuty stadion CSKA w napięciu oczekiwał na rozwój sutacji, jednak w końcu - Baltasar Manel strzelił niezwykle mocno z trzydziestego metra - i mamy gola! Tak! Wszystko układało się później już po naszej myśli - w 79' po groźnym faulu tuż przed polem karnym do piłki znowu podszedł Manel. Ustawia piłkę, bierze rozbiega, strzela, piłka szybuje na murem, gooool! 2-0!
Dublet naszego kapitana daje nam kolejne piąte z rzędu zwycięstwo, co pozwala nam utrzymać się nadal na pierwszej pozycji w tabeli. Po piętach depczą nam jednak głodni triumfu Wandejczycy, których dzieli od nas tylko jedna więcej stracona bramka. Wszystko rozstrzygnie się jednak już w najbliższy wtorek, bo właśnie wtedy drużyny z Królestwa i Mandragoratu zmierzą się ze sobą w meczu na szczycie 1 Ligi Mikroświatowej. Potencjalnie lepszą sytuację mają gracze z Wandystanu, którzy poza lepszą technicznie (11-9), młodszą (27-28 lat), droższą (70-25mln), bardziej doświadczoną drużyną będą grać u siebie. Trudne zadanie przed Hasselandczykami - nie może ich uratować nawet doskonała forma drużyny (15 belek) bo taką samą posiada drużyna rywali.
Czy istnieje, więc jakiś sposób, aby ograć Wandystan? Już kiedyś - w naszym pierwszym poważnym meczu w historii udowodniliśmy, że możemy z nimi zremisować. Teraz czas na zwycięstwo!
13 VI – EN



