Spóźnione referenda ruszyły
Trwają sarmackie referenda. Po dwudniowym opóźnieniu, związanym z oprogramowaniem, mieszkańcy Księstwa Sarmacji wypowiadają się w dwóch kluczowych dla nich kwestiach. Decydują nad przeniesieniem listy dyskusyjnej z serwera Yahoo! na Google oraz głosowaniem do Izby Senatorskiej.
Problem serwa listy dyskusyjnej znów ujrzał świato dzienne. Wielu Sarmatów narzeka na zbyt wolne działanie serwera, na którym teraz znajduje sie LDKS. Poza tym argumentem za przenosinami ma być polskojęzyczna wersja serwisu Google, w przeciwieństwie do anglojęzycznej Yahoo! W połowie stycznia SOBOS ogłosił sondaż w tej sprawie. Ponad 52 proc. Spośród 138 Sarmatów opowiedziała się za przenosinami. Zaledwie 40 osób, czyli prawie co trzeci głosujący był przeciwko. Zdania nie miało prawie 18 proc. respondentów. Drugim pytaniem, na jakie odpowiadają Sarmaci dotyczy Izby Senatorskiej. Mają rozstrzygnąć wątpliwość, czy ęłęómieszkańcy księstwa są za wprowadzeniem wyborów do pięcioosobowej Izby Senatorskiej, w których bierne prawo wyborcze przysługiwałoby arystokracji, a czynne arystokracji i szlachcie.Wyniki referendum nie są wiążące dla władzy. Głosować można do środy, 14 lutego. Sarmaci niedługo prawdopdobnie znów pójdą do urn. Posłowie głosują w sprawie referendum, dotyczącego zniesienia limitu komentarzy w Bramie Sarmackiej.
Patryk Pulikowski
- Komentarze (0)
- Dodaj komentarz