jak widzicie, na forum BR pojawiły się projekt Konstytucji i suplementu do niej: Ustawy o Ustroju Korony Eskwilińskiej. Chciałbym poddać oba projekty pod partyjną dyskusję, a potem przedstawić Radzie Narodowej. Praca nad oboma tymi aktami była przyczyną mojej zmniejszonej aktywności w ostatnim czasie.
Do debaty zapraszam każdego, kto wykazuje minimum zainteresowania tematem. Innymi słowy: ktoś, kto chce głosić, że monarchia jest be, będzie miał taką możliwość, kiedy projektami zajmie się Rada; nie tutaj, na forum BR. Zakładam, że projekt nie jest wolny od wad i wobec tego żadna pomocna dłoń nie zostanie odtrącona.
Wg mnie główną zaletą projektu jest to, że Król jest tak silny, jak sobie tego życzy Naród: jego kompetencje nie są określone na stałe. Ponadto, Król jest silną postacią, aczkolwiek jego wyraźnym zwierzchnikiem są Eskwilińczycy. Ma on w ręku uprawnienia, które pozwalają mu w sposób istotny wpłynąć na bieg spraw w państwie, ale równocześnie nie jest to władza absolutna, ani nawet do niej zbliżona. Śmiem twierdzić, że opisany w Konstytucji model jest monarchia parlamentarną godna tego miana.
Co więcej, wzmocnieniu uległa rola judykatury (nowy urząd Magistra Sprawiedliwości). Cały rozdział poświęcony jest armii. Uznałem, że armia jest na tyle ważnym aspektem mikronacji, że przepisy jej dotyczące powinna zawierać ustawa zasadnicza. Zgodnie z zapowiedzią, reorganizacji uległa władza wykonawcza, choć zgodnie z otrzymanymi via PM radami w pewnym sensie ocalony został urząd premierowski, który znajdziecie w Konstytucji pod nazwą Sekretarza Stanu.
Załączam dwa schematy, które sporządziłem dla ilustracji.
El Presidente poinformował mnie wczoraj o swoim zamiarze rozwiązania Rady w związku ze zgłoszonym przez nas projektem nowej Konstytucji. Obecnie obowiązująca ustawa zasadnicza nie nakłada na prezydenta w tej materii żadnych ograniczeń poza jednym: RN nie może być rozwiązana w ciągu pierwszych 2 tygodni od rozpoczęcia kadencji.
Z niebezpieczeństwa przedwczesnego zakończenia kadencji RN zdawałem sobie sprawę od samego początku. Gdyby konstytucja była gotowa już na początku kadencji, poddałbym ją pod obrady już wówczas; niestety tworzenie projektu trwa dłużej, niż bym sobie życzył.
Jak powiedziałem, groźba rozwiązania Rady wisiała nad nami przez cały czas: właśnie dlatego Rojaliści - ku zdumienia donów Van Der Bizena i Escobara - przyjęli mało konfrontacyjny kurs wobec gabinetu premiera Hugo. Swoimi obawami podzieliłem się tylko z adm. Weremanem, który zgodził się na moją propozycję, by nie podejmować ryzyka i nie głosować przeciwko odwołaniu dona Hugo. Obawialiśmy się, że może to sprowokować natychmiastowe skrócenie kadencji.
Tak czy inaczej: rozwiązania Rady Narodowej spodziewać należy się w ciągu kilku najbliższych dni. Niemniej jednak, dowodzi to tylko tego, że perspektywa ustanowienia monarchii stała się zupełnie realna; na tyle realna, by rozpędzić parlament.
Nie widzę potrzeby, by mówić o niebezpieczeństwach, jakie wiążą się z wyborami parlamentarnymi pod koniec czerwca. Wystarczy przypomnieć sobie rok 2009, kiedy letnie wybory w ogóle się nie odbyły, powodując chaos.
Drodzy!
Chciałem napisać rzeczowego posta, a wyszło mi - jak zwykle - przemówienie. Chciałbym jednak podzielić się z Wami jeszcze dwoma uwagami nt. aktualnej sytuacji.
Źle rozumiane przywiązanie do zupełnie wykoślawionego pojęcia demokracji powoduje, że El Presidente jest zupełnie głuchy na postulaty niemal połowy Narodu. To jasno pokazuje, że aby odzyskać kontrolę nad Państwem - Rada Narodowa musi ustanowić monarchię. Aby zwiększyć aktywność społeczną (bo - co tu kryć - fala aktywności związanej z IV rocznicą i in. wydarzeniami właśnie się kończy - Rada Narodowa musi ustanowić monarchię. Aby zastąpić dyktatora liderem państwa - Rada Narodowa musi ustanowić monarchię.
Blok Rojalistów stanie do kolejnych wyborów z listą trzech kandydatów. Trzech posłów pozwoli obalić rząd Hugo i ustanowić rząd aktywnościowy, który starać będzie się utrzymać aktywność na przyzwoitym poziomie do chwili pierwszej elekcji. Ponownie zgłosimy Konstytucję i uchwalimy ją w ciągu pierwszych dwóch tygodni kadencji, nie dopuszczając do ponownego rozwiązania Rady Narodowej.
Gratias ago.
Havelock Jaskoviakus Anonimus -
PRN i PRR Brodę nosi się w sercu. (anonim)
Donie Jaskoviakus, ale Rada nie została rozwiązana.
Widzę jednak także, jak Don- o tym ile obecnie tracimy na demokracji. prezydent rządzi jak chce, Rząd jest poniewierany, a nasz kraj z zewnątrz wygląda jak republika z kraju trzeciego świata.
Nie można już w tym momencie ratować się jedynie zmianą ludzi. Tu trzeba zmienić ustrój ! Na nowo zachęcić obywateli, zaktywizować ich i zaproponować odmianę. Monarchia to jedyna alternatywa.
"Ostatecznym celem i istotą państwa jest potęga, a jeżeli ktoś nie potrafi zmierzyć się z tą prawdą, powinien trzymać się z dala od polityki."
Heinrich Gotthardt von Treitschke
Admirał Maximilian Wilhelm Gottlieb Alexander Reinhold Lothar Guido Theodor Hans Siegfried Albrecht Christian Friedrich Arnold Wolfgang Bernard Heinrich August Otto Freiherr von und zu Wereman
Skocz do Forum:
Logowanie
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.