Postów: 182 Miejscowość: Luanda Data rejestracji: 21.09.11
Dodane dnia 15-03-2012 23:39
-Tak jest.
Zebrał swoim wiernych giermków...znaczy adiutantów.
-Zbierać tych dzielnych ludzi, którzy poszli na tę misję i resztę bydła! Dzisiaj będzie świętowanie, dobre żarełko, tańce a dla moich kochanych podoficerów i jakiś trunek się znajdzie.
I tym sposobem żwawo wszyscy do ciężarówek załadowani, pół godziny później już byli w drodze do Eskwilingradu.
Podeszłam do de Sigmunda trzymając dyktafon w ręce i bojąc się jakieś wpadki w swoim debiucie dziennikarskim. jeszcze rozmowa. I to w takim momencie historii! To nie było chyba zbyt eleganckie, ale podeszłam bliżej znienacka, zza pleców.
-Witam Panie Prezydencie, jestem Monique Lasalle. jestem dziennikarką "Wieści Eskwilińskich". Czy miałby Pan chwilę na krótki wywiad na żywo? Zrozumiem w tej sytuacji, jeśli don odmówi.
Usmiechnęłam się nieśmiało. CHodziły słuchy, że Prezydent to znany elegant. Mimo częściowo porwanej i brudnej marynarki i koszuli, trzeba było mu oddać, że wygląda świetnie.
-Jak to się stało, że został don porwany? Czy wie don co to za grupa?
Postów: 602 Miejscowość: Łodzia Data rejestracji: 31.07.11
Dodane dnia 18-03-2012 13:03
-To zdarzyło się bardzo szybko. Wychodziłem późno porą z Pałacu Prezydenckiego bo ciężkim dniu związnym z licznymi obowiązkami w okresie tworzenia się nowego rządu. Poszedłem do samochodu, który zaparkowałem tego dnia akurat po drugiej stronie ulicy i gdy szukałem w marynarce kluczyków, podeszło do mnie dwóch mężczyzn w długich kurtkach. jeden z nich wyciągnął pistolet i groził mi. Tak zostałem porwany. Wrzucili mnie do jakiegoś auta, zawiązali opaskę na oczy. Jednak słyszałem o czym rozmawiali. Nie zabrali mi telefonu komórkowego. Wypowiedzieli miejsce porwania, dlatego wysłąłem sms-a do pułk Duarte i wszyscy wiedzieli gdzie ejstem. Z tego co usłyszałem to chyba jakaś grupa anarchistyczno-komunistyczna której przewodził Rober Arrund. Przynajmniej tak się przedstawił. Ale to zapewne ustalą odpowiednie służby.
Minister Wojska Dowódca Sił Powietrznych Szef Wywiadu Wojskowego "El Presidente"
Nunquam in deditionem venias!
Postów: 602 Miejscowość: Łodzia Data rejestracji: 31.07.11
Dodane dnia 18-03-2012 17:15
-Myślę, że jutro jeszcze nie, ale pojutrze już zjawię się w Pałacu i będę normalnie wykonywał swoje obowiązki. Nie planuje żadnej dłuższej przerwy. Jeden dzień wystarczy.
Minister Wojska Dowódca Sił Powietrznych Szef Wywiadu Wojskowego "El Presidente"
Nunquam in deditionem venias!