Mijają dni, tygodnie, a don Hugo wyraźnie nieobudzony ze snu zimowego. Cała Rzeczpospolita, której przysięgało się pomoc i odpowiedzialność za dobro traktowana jest jak popychadło. Jak długo będziemy znosić to rozpasanie i irytującą bezczynność?
Nic premiera nie broni. Dlatego apeluję do wszystkich: nie bierzcie z niego przykładu. Mówił i zaklinał o obowiązkach patriotycznych, które porzucił nim je podjął. Z tych obowiązków łącznie wynika tylko jeden jedyny wniosek, mianowicie: praca i walka dla mojego narodu. Z tego obowiązku może mnie zwolnić tylko ten, który mnie do niego powołał. Dlatego też będę kroczył drogą bezkompromisowego reprezentowania interesów mojego narodu, niewzruszony żadną potrzebą i żadnym niebezpieczeństwem, przepełniony świętym przekonaniem, że przez całe swoje życie nie będę pragnął niczego innego, jak uratowania swojego narodu przed losem, na który sobie nie zasłużył ani z racji swej liczebności, ani z racji znaczenia.
Wzywam więc, stańmy razem do wspólnej walki przeciw jawnemu kolaboranctwu i oszukiwaniu. Zróbmy coś razem dla kraju, zamiast udawać i markować reprezentowanie żałosnych, pomylonych frazesów !
Nie śmiej się Jaskoviakusie, twój żart jest infantylny. Już odpowiadam donowi Hugo. Nie jest to kolaboracja otwarta, taka jak zwykle opisywana jest w słowniku. Don kolaboruje, sabotuje pracę instytucji której został Przewodniczącym, poprzez NIE ROBIENIE niczego, podkreślam niczego co można by nazwać pracą i dorobkiem. Jest don premierem ponad miesiąc, a nie ma żadnej sprawy którą mógłby don załatwić albo nawet się pochwalić ! To, co ostatnio się działo, np. obchody rocznicowe były zorganizowane przez Prezydenta i chociaż go niespecjalnie lubię, to szanuję wkład i poświęcenie. A don świeci oczami i doczepia się głupot lub doczepia się nic nie wnoszącymi komentarzami. To jest kolaboracja i sabotaż - udawanie, że coś się robi i nie branie odpowiedzialności za Rzeczpospolitą. jeśli to dla dona za dużo, niech don poda się do dymisji. Każdy będzie wtedy zadowolony.
Ja dona bawię? Niech mi don uwierzy, nie zamierzam nikogo bawić. Chcę na różne sposoby zwrócić uwagę wszystkich, jakie są najpoważniejsze problemy Eskwilinii. Don premier się śmieje i nabija posty- cudownie, może być don z siebie dumny. Ciekawe czy ze swojej dotychczasowej działalności na tym stanowisku także. Mnie by na dona miejscu zżerał wstyd, żeby podejmować w ogóle ten temat. Może musiałbym wygrać wybory i zrobię to - zobaczysz. I może nie mam wyczucia, ale nawet najbardziej apolityczni mieszkańcy zwracają uwagę, że Premier nie rządzi, tylko jest na wakacjach....
Dobrá Praca sama sa chváli.
Eskwilińska Partia Narodowa
Skocz do Forum:
Logowanie
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.