O, proszę mi wierzyć, dbam jedynie o swoje finanse. Chce kupić ziemię, a don ziemię ma i to jak podejrzewam- więcej niż jest don w stanie zagospodarować. A ja nie znoszę marnotrawstwa. *Cheewazz spojrzał na zegarek* Miło się z donem gawędziło, ale czas do pieniądz jak to mówią *poderwał się do wyjścia* Gdyby okazało się, iż ma don jednak trochę ziemi na sprzedaż to tutaj jest moja wizytówka *wyciągnął kartonik w kierunku Escobara* Cenę za parcele możemy ponegocjować *już niemal wyszedł, gdy w progu obrócił się na pięcie i rzucił ze uśmiechem na twarzy* Aha i każę mojemu szoferowi dostarczyć donowi 200 g najlepszej wiedeńskiej kawy. Inni dońscy goście mogą poczuć się zawiedzeni gdy nie będzie mógł ich don poczęstować herbatą. Zawsze powtarzam- na gorący klimat naszej Wyspy- gorąca kawa*zaśmiał się po czym odpalił po raz kolejny swoje cygaro i trzymając je w ustach powiedział jeszcze* moje uszanowanie
El Presidente Rzeczpospolitej Eskwilińskiej
Kawaler:
*Wielkiego Orderu Złotego Orła za wstęgą
*Królewskiego Orderu Świętego Ducha
*Orderu Zasług Republiki Palmowej III Stopnia
*Krzyża Komandorskiego Orderu Bene Merenti
*Złotego Orderu Cyrkla