Stare Forum RE ˇ Czat RE ˇ Osteria ˇ Ściana Gości ˇ Pomnik Narodu Eskwilińskiego ˇ RWPZiB ˇ Planeta Mikronacje ˇ Res Publica ˇ Nasza Eskwilinia ˇ Monitor Eskwiliński ˇ Tribuna del PubeloSobota, Wrzesień 17, 2016
Nawigacja
Strona Główna
Zamieszkaj!
Forum
Ulica Konsularna
Kraj
Historia Wyspy
Demografia
Katalog Praw RE
Siły Zbrojne RE
Korpus Służby Cywilnej
Szkoła Elementarna
Wyszukiwarka
Władze i instytucje

El Presidente Rzeczypospolitej Eskwilińskiej

JE Cheewazz Khadil
(kontakt)

Przewodniczący Rady Narodowej (XIII kadencja)

don Havelock Jaskoviakus
(kontakt)

Przewodniczący Rady Rządowej (premier)

don Havelock Jaskoviakus
(kontakt)

Minister Spraw Zagranicznych

don Tomasz Anter
(kontakt)

Prezes Sądu Najwyższego

don Bruno van der Bizen


Komendant Kwatery Głównej Sił Zbrojnych

generał Max von Wereman
(kontakt)
Zobacz Temat
Res Publica Esquilina - mikronacja, państwo wirtualne > | OGÓLNE | Cafe pod Minogą
Autor Opera omnia
Martinus de Wilczyno
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 1373
Miejscowość: Łódź
Data rejestracji: 19.07.11
Dodane dnia 21-08-2011 21:18
I oto jest. Co prawda nie na białym koniu, tylko białym jachcie i nie do Poznania, ale za to nie do poznania i do Łodzi. Don Wilczyński wraca z urlopu.
Niewielki dwumasztowiec byłego premiera zawinął do portu, wysadzając na brzeg swego właściciela. Opalony, wypoczęty i bogatszy w nowe doświadczenia wysiadł na pomoście. Taksówka już na niego czekała.

- Do Lojangu, proszę.
- O, pan premier! Co za szycha! - bezzębny kierowca ze zdziwienia omal nie wypluł sztucznej szczęki - Da pan autograf, bo dzieciaki mi w domu nie uwierzą?
- Oczywiście - odparł don Wilczyński z wyrozumiałym uśmiechem. Jednak jest jakaś pamięć o nim w narodzie - Powiedz mi dobry człowieku, co nowego działo się u nas przez ostatnie 3 tygodnie?
- O, panie, że też pan tego nie widział! Pseudokibice pół Łodzi rozwalili. Obili wszystkie taksówki na naszym postoju, oprócz mojej - wyszczerzył zęby, mimo wzburzenia.
- Jacy pseudokibice?
- No, naszego Torpedo. Ładnie się chłopcy spisali. Pokonali przyjezdnych na tej nowej... Wesołej Rzeżni... Nie, Wesoły Rzeźnik Arena.
- Na czym?!! - ,,jak można tworzyć takie potworki? Już ja się domyślam, kto za tym stoi i komu to służy. Mnie nie ma i prywaciarze harcują".
- Fajna nazwa. Ale rzeźnia to była na ulicy, nie stadionie. Ta dzisiejsza młodzież...

(...)

- Dziękuję za jazdę. A oto obiecany autograf... - don Wilczyński złożył zamaszystą parafę na podsuniętym mu zwitku.
- Do widzenia. I powodzenia w wyborach, panie Jaskoviakus! - rzucił taksówkarz odjeżdzając - Będę na pana głosował!

Ach, ta pamięć w narodzie...


Salus Rei publicae suprema lex esto.
Edytowane przez Martinus de Wilczyno dnia 10-09-2011 10:47
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Opera omnia
Martinus de Wilczyno
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 1373
Miejscowość: Łódź
Data rejestracji: 19.07.11
Dodane dnia 10-09-2011 10:49
Eskwilingrad, 2031 rok

Świat się zmienił. Czuję to w ziemi. Czuję to w wodzie. Czuję to w kościach.

Rada Narodowa uchwaliła wczoraj ustawę o związkach partnerskich i międzygatunkowych. Co w tym dziwnego - spytacie. To, że i debata i głosowanie przebiegały zgodnie z regulaminem.
Pierwsi stanęli na ślubnym kobiercu don Jaskoviakus i don Wereman. Po wielu latach sporów politycznych uznali, że nie mogą bez siebie żyć, gdyż z nikim innym nie potrafili tak pięknie się kłócić. Wesele odbyło się w sprywatyzowanej Cafe pod Minogą (po 25 % udziałów mieli Velicky, Andriejew, Ilijew i osteryjska mafia).

Prezydent Tytus Zygmunciak objął 16 z rzędu kadencję. Gratulacje przyjął od rodziców - Adama i Magdy - oraz byłego El Presidente Ursusa Prystora, laureata chemicznego v-Nobla. Jego wynalazek otrzymywania gazu z głupków uczynił z wielu krajów potęgi gospodarcze.

Don Lupinus zamienił cylinder na sombrero i zapuścił brodę. Niestety, stetryczał już zupełnie i nie odróżniał nawet brzytwy od kosiarki. Pewnie stąd ten fantazyjny zarost.

Don Łuczak wreszcie posmakował władzy - wyemigrował i zasiadł na tronie Wurstlandii.

Niestety, don Khadil przesadził z piciem toniku (bo przecież gin to samo zdrowie). Epitafium głosi:
,,Swoje zrobiłem i wypiłem
Moje życie było krótkie
Więc choć o tym nie marzyłem
Bruderszafty pijam z Luckiem".

Wyjaśniła się sprawa posła Szadowiaka. Po wieloletnich nieudanych próbach oswojenia, kosmici odstawili go do domu.

I wszyscy (oprócz Khadila) żyli długo i szczęśliwie.


Dobrze, że w Eskwilinii nie ma dopalaczy, bo bym tworzył jeszcze większe bałwaństwa smiley


Salus Rei publicae suprema lex esto.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Opera omnia
Ursus Prystor
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 149
Miejscowość: Warszawa
Data rejestracji: 01.08.11
Dodane dnia 10-09-2011 13:44
Wybitne, jednak mam nadzieje, że kontinuum zostanie zachwiane i inaczej się to potoczy smiley
Edytowane przez Ursus Prystor dnia 10-09-2011 13:45
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Opera omnia
Adam de Sigmund
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 602
Miejscowość: Łodzia
Data rejestracji: 31.07.11
Dodane dnia 11-09-2011 20:04
Bardzo fajnytekścikr Marciniesmiley


Minister Wojska
Dowódca Sił Powietrznych
Szef Wywiadu Wojskowego
"El Presidente"
Nunquam in deditionem venias!
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Opera omnia
Jaskoviakus
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 923
Data rejestracji: 20.07.11
Dodane dnia 12-09-2011 15:48
Ładne, zgrabne smiley Zwłaszcza prezydent Tytus i jego 16. kadencja. Chociaż ja i Wereman? Może powinienem mu to zaproponować, kiedy wróci?


Havelock Jaskoviakus Anonimus -
PRN i PRR
Brodę nosi się w sercu. (anonim)
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Opera omnia
Martinus de Wilczyno
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 1373
Miejscowość: Łódź
Data rejestracji: 19.07.11
Dodane dnia 12-09-2011 21:00
Może się zgodzi? smiley


Salus Rei publicae suprema lex esto.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Opera omnia
Adam de Sigmund
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 602
Miejscowość: Łodzia
Data rejestracji: 31.07.11
Dodane dnia 12-09-2011 22:07
Z tymi dopalaczami to można jeszcze zmienić Marcinie smiley
Jak zapewne wiesz- co nie jest zabronione- nie jest karane.
A nie przypominam sobie regulacji prawnych dot. narkotyków i dopalaczy?


Minister Wojska
Dowódca Sił Powietrznych
Szef Wywiadu Wojskowego
"El Presidente"
Nunquam in deditionem venias!
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Opera omnia
Martinus de Wilczyno
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 1373
Miejscowość: Łódź
Data rejestracji: 19.07.11
Dodane dnia 13-09-2011 10:50
Hmm... Dopalacze jako 11 Muza... smiley


Salus Rei publicae suprema lex esto.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Opera omnia
Giovanni Duarte
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 182
Miejscowość: Luanda
Data rejestracji: 21.09.11
Dodane dnia 21-09-2011 00:29
A można je zakupić?
tak w ogóle to witam tu wszystkichsmiley
Od jakiegoś czasu zaglądałem na nasze forum, ale to stare. Dobrze, że mi Wereman napisał, bo nie wiem czy bym się zorientował czy nasza wyspiarskie państwo się nie rozwaliło. Dobrze, że tak się nie stało. Widzę, sporo się dzieje !


gen. Giovanni Ngobo Duarte
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Opera omnia
Martinus de Wilczyno
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 1373
Miejscowość: Łódź
Data rejestracji: 19.07.11
Dodane dnia 19-06-2012 09:24
U nas bryndza, w Grecji feta
Bramkarz dobry, reszta nie ta.

czyli okres Wielkiej Smud... tj. Smuty

Lato, Lato stołek traci
Razem z Latą Smuda leci
Bo za nimi błędów las -
Już na EURO nie ma nas!

Lato, Lato nie płacz czasem
Nie becz gromko smutnym basem
Gdzieś Platini fuchę zaraz da -
San Marino też swój Związek ma.


Jerzy Jurandot - ''Mecz międzypaństwowy'' Wzięte z książki Humor polski - Pory roku, zeb. Jerzy Wittlin (polecam!)

Tłumy.
Ścisk.
Przy głowie głowa.
Prasa.
Loża honorowa.
Nagły zamęt.
Głowy w prawo.
Co tam?
Siadać!
Są już...
Brawo!
Cieślik. Gędłek. Łącz. Janduda.
Dobre miny.
Dziś się uda.
Dwa do zera...
Trzy do dwóch...
Siadać!!!
Nerwy.
Zamęt.
Ruch.

Nasi.
Sędzia.
Ich drużyna.
Piłka.
Gwizdek.
Nasz zaczyna.
Jedzie.
Podał.
Odebrali.
Znów ma.
Kiwnął.
Podał dalej.
Drugi jedzie.
Ga-zu!!
Kiwa.
Nasi gniotą...
Faul?
To bywa.
Gwizdek.
Trudno.
Nie w tym rzecz.
Grunt, że gniotą.
Mecz to mecz.

Wolny.
Gwizdek.
Ich.
Znów nasza.
Trzech na niego.
Groch i kasza...
Chcą odebrać.
On ucieka.
Jedzie.
Tem-po!!
Kiwnął beka.
Tłum szaleje.
Bramkarz klęka.
Zamieszanie.
Już już...
Ręka.
Gwizdek.
Na trybunach wre.
Była...
Gdzie tam!
Owszem...
Nie!

Karny.
Trudno.
Takie prawo.
Rozbieg.
Strzał.
W poprzeczkę...
Klawo!
Barmkarz wybił.
Kilka pięter.
Tamci.
Nasi.
Prawy.
Center.
Wolej.
Główka.
Bez obrony...
Jedzie.
Wyją.
Stop!
Spalony.
Gwizdek.
Psiakrew!
Rozpacz.
Bunt.
Nic, wygramy!
Wynik grunt.

Teraz tamci.
Dają gazu.
Ciąg na bramkę.
Gol.
Od razu.
Jadą znów.
Galeria śledzi.
Strzał.
Choroba!
Drugi siedzi.
Rozpacz.
Zryw.
Trybuny wyją.
Trudno.
Spuchli.
Ledwie żyją.
Gwizdek.
Koniec meczu.
Uff!
Sędzia kalosz!
Klapa.
Znów.

A mógł wystawić przeciw Czechom Adamiakową...


Salus Rei publicae suprema lex esto.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Opera omnia
Martinus de Wilczyno
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 1373
Miejscowość: Łódź
Data rejestracji: 19.07.11
Dodane dnia 14-04-2013 23:46
Wiosenny eskwiliński wiatr przelatywał swobodnie przez otwarte na oścież drzwi balkonowe i brał we władanie obszerny gabinet El Presidente. Gdyby nie figurka Lincolna (będąca w istocie zakamuflowaną temperówką), która podtrzymywała papiery na biurku, wiatr już dawno ruszyłby z nimi w tango.

El Presidente zaciągnął się wyśmienitym cygarem smakowym - od czasu wyboru nabrał nieco wielkopańskich manier - i wyciągnął z satysfakcją w fotelu. ,,Do czego człowiek doszedł!" Na biurku lśniło pióro w kałamarzu i nowy, choć w stylu retro, telefon. ,,Ciekawe czy Anter trzyma jeszcze tego grata, który ciągle przerywał rozmowy? Może już się dawno popsuł? W końcu tyle czasu minęło od czasu, gdy byłem premierem..."

Zaciągnął się ponownie. ,,Ech, miał Adam gust..." W gabinecie pozostało po prezydencie de Sigmundzie kilka paczek cygar z limbeńskiej fabryczki. Nie była to jedyna pamiątka po poprzednikach. Na ścianie wisiała kompozycja z szabel - prezent weteranów armii dla Luczakiusa, z czasów budowy niepodległej Rzplitej. Fortepian - oczywiście Prystor! ,,Pewnie mu ojca przypominał...". Cygara de Sigmunda. Wszystko tworzyło atmosferę zadowolonego z siebie luksusu. I tylko popiersie Ursusa Prystora - ustawione przez przeydenta Jaskoviakusa - przyglądało się obecnemu El Presidente z kąta, lekko niezadowolonym spojrzeniem.

,,Do czego człowiek doszedł..." Na biurku równo ułożone leżały koperty z wykaligrafowanymi nagłówkami: Przewodniczący Rady Rządowej, minister... Komendant Kwatery Głównej, awans, degradacja... Postanowienie o rozwiązaniu... Tylko ostatnia koperta pozostawała niezaklejona.

,,Tak, to był pracowity dzień" - de Wilczyno zgasił cygaro i podszedł do balkonu by spojrzeć na niedaleki Plac Niepodległości - ,,A jutro będzie jeszcze zabawniej".

Do czego człowiek doszedł... No!


Salus Rei publicae suprema lex esto.
Edytowane przez Martinus de Wilczyno dnia 14-04-2013 23:52
Wyślij Prywatną Wiadomość
Skocz do Forum:
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Kongres
Kongres Orientyki w Eskwilingradzie

Witamy delegatów na Kongres Kontynentu Wschodniego!

  • Zapraszamy do rejestrowania się na forum Kongresu.

  • Zachęcamy do odwiedzenia forum Eskwilinii.

  • Jesteśmy wdzięczni za wpisy pozostawione na Ścianie Gości.
  • Shoutbox
    Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

    Administrator
    17/12/2014 20:05
    Mnóstwo wspomnień wiąże się z tą stroną i całym państwem.

    Meisande V Gvandoya
    12/11/2013 14:31
    Witam. Dziękuję za link do nowej strony smiley

    Osama bin Ramzani
    03/11/2013 00:31
    Witam Szanownych Państwa. Dziękuję za informację o nowej stronie państwowej.

    Cheewazz Khadil
    22/09/2013 13:10
    Mi działa normalnie smiley Choć był dzień ze coś się stalo...

    Maksymilian Teodor I
    20/09/2013 22:46
    Czy wiadomo, co się stało ze stroną Kongresu?

    Cheewazz Khadil
    05/09/2013 23:00
    Cieszymy się, że wróciłeś smiley Kto wie? Może nawet złożysz wniosek o obywatelstwo? smiley

    Jaskoviakus
    05/09/2013 21:09
    To się zdarza nawet prezydentowi smiley

    Hiige
    05/09/2013 19:23
    Hnngh... Zapomniałem o istnieniu Esquilinii

    Aurelius Luczakius
    21/08/2013 18:22
    Marcinie dlaczego nas opuszczasz? ;(

    Jaskoviakus
    10/08/2013 17:46
    Norbert Catalan pytał o Ciebie smiley

    Archiwum
    Copyright © Rzeczpospolita Eskwilińska 2011, 2012, 2013

    Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie